|
Rychu Peja SoLUfka - Bragga feat. Charlie P [Oficjalny Teledysk] |
|
| |
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
| | Wykaz filmów |  |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
 | |
Data :26 maj 2010 |
Odsłony :1610 |
| Głosów :0 |
Ocena :0 |
|
|
Drugi klip płyty Rychu Peja SoLUfka Styl Życia G\'N.O.J.A.do tracku Rychu Peja SoLUfka - Bragga feat. Charlie P :::::::::::::::::::::::::::NAPISY :::::::::::::::::::::::::::Nikt ode mnie nie wymaga żebym uprawiał braggaNikt nie mówi łamaga, gdy hardcore\'u nie uprawiamGdy piszę życiówkę to nie kłamię, prawdę gadamA szajsu nie poskładam nawet gdybyś o to błagałNie ma tego złego, co na dobre by nie wyszłoUmiem zjebać wszystko i na zgliszczach od początkuZbudować nowy dom, to kilka nowych wątkówW muzyce być w porządku, nigdy nie zawiodłem ziomkówZa dobry powiedziałem, dedykowaneMym ludziom ten balet, ja się wcale nie chwalęCo miałem oddałem od siebie to ten szmalecTo twórczo się wpisuje na stałe w te kabałęOto nowy joyek jak i w Sun LloretNa najwyższym poziomie to rapowy gnojek powieWarsztat unikat, dlaczego? nie wnikajMasz syf w głośnikach z parkietu nie znikajNie lubisz mnie, zdychaj, z tej impry się zawińLub naładuj karabin jeśli koniecznie chcesz mnie zabićTen co nie dał się zwabić w pułapkę, to mój atutNarobić hałasu i utrzymać gwiazdy statusTylu kutasów by chciało mieć to co jaByć jak ja, grać jak ja, żyć jak ja, ha haRychu będzie grał to nadal, journalista będzie badałA jak zawistia gadał tylko ten co mi zazdrościłŚwiat bez litości szybko pozbawił mnie złudzeńWybrać cierpienie czy nudę? proste, że to pierwszeOperuję wierszem, tego tracku nie spieprzęMasz tu człowieku całkiem hardcore\'ową wersję[x2]Nikt ode mnie nie wymaga żebym uprawiał braggaNikt nie mówi łamaga, gdy hardcore\'u nie uprawiamGdy piszę życiówkę to nie kłamię, prawdę gadamA szajsu nie poskładam nawet gdybyś o to błagałTen pot, te łzy, ta krew, ta jedna miłośćOto z mic\'em zażyłość co odbiera mi zmysłyWizerunek artysty, to człowiek z krwi i kościPrzy mic\'u nie pości w gronie znakomitościJak ten przyblokowy chwast na pełnym oficjaluJak ten zadymiarski chlast na toksycznym nielegaluProwadzę się powoli, a niektórych bardzo boliFakt, że sobie radzę i co na to poradzę?Środkowy palec raczej, tak czy inaczejJestem w grze i zaznaczę - nigdzie się nie wybieramPrzy mic\'u, adapterach, to Rycha gadka szczeraRyja wydzieram aż po zapalenie krtaniPotrafię ranić i sprawić, że się spaliszZ nami zabawisz, odlecisz, nie dać się zabićMistrzowskie życie, jestem jego projektantemNie będę palantem, który nie ma planów, marzeńJak moje tatuaże, kolejny w życiu przełomOdnotuję to jak na skórze nowe dziełoA ty będziesz się przyglądał jak milczący świadek w cieniuWyjdź naprzeciw zdarzeniom na światło dzienne tlenuTańcz, miej się, kasuj zawczasu, pierdol brednieCzy bardzo dobry rap ma oznaczać życie biedne?Gdzie tak napisano, że za rap nie płacą siano?Ważne by utrzymać wymarzoną posiadłośćChcesz ogłosić upadłość? proszę bardzo, beze mnieJeszcze raz ci powtórzyć? powtarzam - pierdol brednieWracaj pod trzepak, tam na ciebie nikt nie czekaPrócz nieudacznika, zabij w sobie człowiekaA ja tak nie chcę, nie zwlekam żyć na stówęApetyt mam wilczy na życie, uwierz[x2]Nikt ode mnie nie wymaga żebym uprawiał braggaNikt nie mówi łamaga, gdy hardcore\'u nie uprawiamGdy piszę życiówkę to nie kłamię, prawdę gadamA szajsu nie poskładam nawet gdybyś o to błagał [Więcej] [Mniej] |
|
|
|
|
|
|