Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Młodzież kontra policja – wielka bijatyka na rynku małego miasta. W ruch poszły race, puszki i jedzenie Aktualnosci
Anna Soroko 28 stycznia 2019
18:44

Młodzież kontra policja – wielka bijatyka na rynku małego miasta. W ruch poszły race, puszki i jedzenie

Skomentuj
Mieszkańcy Boxtel są zszokowani sytuacją, która miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. fotolia.com/ fot. Peter Kim/ royalty free
To miał być weekend jak każdy inny i prawdopodobnie żaden z mieszkańców niewielkiego Boxtel w Brabancji Północnej nie spodziewał się, że już za moment ich miejscowość będzie gorącym tematem dla mediów w całym kraju. W nocy z soboty na niedzielę na starym rynku w Boxtel miała miejsce wielka bitwa między setką młodych ludzi spędzających wieczór na mieście a funkcjonariuszami policji. Co dokładnie wywołało zamieszanie, jeszcze nie wiadomo.

Weekendowe szaleństwo i wielka kłótnia

De Markt, czyli stary rynek w Boxtel, jest miejscem, gdzie wieczorami spotyka się i wolny czas spędza wiele osób. Szczególnie podczas weekendów, kiedy to w centrum miasta spotkać można największe tłumy. Jak widać, duża ilość osób w jednym miejscu może prowadzić także do napięć…

W nocy z soboty na niedzielę (26-27 stycznia 2019 roku) na de Markt dwie grupy młodych ludzi zaczęły głośno krzyczeć, kłócić się i wyzywać. Ktoś rzucił w tłum świecę dymną i już miało dojść do poważnych rękoczynów. Wtedy zainterweniowała policja, która starała się opanować sytuację i uspokoić młodzież przed rzuceniem się na przeciwników.

Zjednoczeni przeciwko nowym wrogom

Jak się chwilę później okazało, funkcjonariuszom nie udało się zapanować nad dwoma grupami, które w ciągu kilku sekund odrzuciły na bok wszystkie animozje i zjednoczyły się w obliczu nowego wroga – policji.

Brzmi to jak motyw z mało zabawnej komedii lub filmu animowanego, ale coś takiego wydarzyło się w Boxtel naprawdę. Około setka młodych ludzi, która już za moment miała rzucić się sobie do gardeł, w ciągu kilku sekund zmieniła zdanie i wspólnie ruszyła przeciwko stróżom prawa.

Fajerwerki, puszki i jedzenie

Funkcjonariusze przez megafon nakazywali młodym ludziom, aby się rozproszyli i wrócili do domów, ale nie przyniosło to skutku. W ich stronę skierowano nie tylko obelgi i krzyki, ale także odpalane fajerwerki, puszki czy nawet resztki jedzenia. Kilku policjantów zostało mocno popchniętych, a nawet uderzonych w twarz. Tłum udało się opanować dopiero przy użyciu policyjnych pałek i psów.
Jako że żyjemy w erze, gdzie nikt nie wychodzi z domu bez smartfona, bardzo szybko w internecie i na portalach społecznościowych zaczęły pojawiać się filmiki rejestrujące zdarzenie. Policja ma nadzieję, że wyciągnie z nich maksimum informacji, a co za tym idzie – postawi zarzuty jak największej ilości winowajców.

Na chwilę obecną poinformowano, że jeden 19-latek został złapany podczas próby wyrwania lusterka w radiowozie za pomocą kopniaków. Od razu trafił na komisariat, aby odpowiedzieć na kilka pytań i złożyć zeznanie.

Boxtel jest w szoku

Spokojne na co dzień Boxtel jest w szoku po tym, co wydarzyło się na rynku de Markt w samym centrum miasta. Fons Naterop, pełniący obowiązki burmistrza, już wypowiedział się na temat bitwy młodzieży z policją:

Uważam za niedopuszczalne to, co wydarzyło się na rynku. Policja przeprowadzi w tej sprawie śledztwo, a ja dam im do tego potrzebną przestrzeń. Będę współpracować z policją na podstawie wyników dochodzenia, ale także rozmawiać z przedsiębiorcami z branży gastronomicznej, aby wspólnie zobaczyć, jakie kroki możemy podjąć w przyszłości. W Boxtel każdy musi być w stanie wyjść z domu i być bezpiecznym. Jestem pewien, że możemy to osiągnąć.~Fons Naterop

Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas