Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Napad w Waalwijk: wszystko wskazuje na to, że rabusie byli Polakami Aktualnosci
Agnieszka Halman 11 lutego 2020
10:07

Napad w Waalwijk: wszystko wskazuje na to, że rabusie byli Polakami

Skomentuj
Napad miał miejsce 2 listopada. AdobeStock/licencja podstawowa
W listopadzie ubiegłego roku w Waalwijk doszło do brutalnego napadu. Dwóch złodziei w maskach włamało się do prywatnego mieszkania, a następnie zaatakowało obecne w nim osoby. Policja dalej poszukuje napastników, jednak teraz podała, że prawdopodobnie są oni Polakami.
Reklama

Niebezpieczna napaść

2 listopada wieczorem do domu wdarło się dwóch zamaskowanych mężczyzn. Para, która znajdowała się w mieszkaniu, została pobita, a następnie związana. Dodatkowo napastnicy zaczęli strzelać z pistoletu alarmowego oraz kopać psa, co tylko spowodowało strach ofiar.

Rabusie okradli parę, a następnie udali się do pobliskiego sklepu z biżuterią. Tam również dokonali kradzieży, a następnie oddalili się z okolicy.

Złodzieje to Polacy?

Policja pracuje nad sprawą od trzech miesięcy, jednak dalej nie udało się ustalić, kim są przestępcy i doprowadzić do ich zatrzymania.

Na początku lutego 2020 policja podała, że zakłada, że napastnicy byli Polakami.

– Rabusie mówili do ofiar po angielsku, ale ze sobą rozmawiali językiem wschodnioeuropejskim, być może polskim – powiedział rzecznik policji.

Ustalono także, jakimi samochodami mogli poruszać się złodzieje. Wynika to z materiału, który został zdobyty z okolicznej myjni samochodowej. Jeden z nich to Volkswagen Sharan, drugi to BMW z serii 3, prawdopodobnie z polską tablicą rejestracyjną.

Trauma ofiar

W najnowszym odcinku programu telewizyjnego ,,Opsporing Verzocht” pojawiły się ofiary, które zostały zaatakowane w Waalwijk.

Właściciel sklepu z biżuterią nie ukrywa, że poważnie myśli o zaprzestaniu działalności. Zaatakowana para planuje nawet wyprowadzić się z miasta.

Trauma wywołana zdarzeniem silnie odbiła się na ich życiu, dlatego pragną, aby odnaleźć sprawców i raz na zawsze zamknąć ten rozdział.

Bezpieczeństwo w Niderlandach

Zdarzenie takie jak to, które wydarzyło się 2 listopada w Waalwijk, nie jest zwyczajne dla mieszkańców Niderlandów. Kraj tulipanów jest bowiem uznawany za jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie.

Niderlandy docenione zostały w szczególności za ramowy system bezpieczeństwa. Według UL (Underwrites Laboratories) w kraju tulipanów praktyki w zakresie zdrowia publicznego, ochrony konsumenta, bezpieczeństwa pracy i innych działają w interesie mieszkańców.
Bardzo wysoko oceniono również czynniki z pierwszej grupy, instytucji i zasobów: w szczególności technologię i edukację.

Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas