Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Polacy wyrzuceni z holenderskiej kwatery. W odwecie właściciel urządził w niej dom schadzek Aktualnosci
Agnieszka Halman 27 listopada 2019
16:36

Polacy wyrzuceni z holenderskiej kwatery. W odwecie właściciel urządził w niej dom schadzek

Skomentuj
Miejsce charakteryzuje się różowymi, neonowymi światłami, które promieniują z okien. AdobeStock/licencja podstawowa
Wspólnota mieszkaniowa w Reitum podjęła decyzję o pozbyciu się polskich migrantów zarobkowych z domu Josa Wolthuisa. Wściekły właściciel postanowił więc zagrać członkom wspólnoty na nosie i w tym samym lokalu otworzył... dom schadzek.
Reklama
Mężczyzna podzielił się swoją historią ze światem 23 listopada.

Polacy wyrzuceni z domku

Do zdarzenia doszło w holenderskim Reutum, gdzie Polacy wynajmowali domek u 62-letniego Josa.  

Wspólnota mieszkaniowa uznała, że lokatorzy za bardzo przeszkadzają mieszkańcom. W ich opinii zakłócali spokój i bałaganili. Sąsiedzi oskarżyli ich także o sprowadzenie plagi szczurów, które przyciągnęli ,,resztkami wyrzucanego jedzenia”. Nie przedstawili żadnych dowodów na winę emigrantów. 

W drodze głosowania podjęta została decyzja o eksmisji Polaków, a właściciel otrzymał grzywnę pieniężną.  

Najemca przedstawił inne spojrzenie na sprawę.  Oznajmił, że lokatorzy byli bezproblemowi. Regularnie opłacali czynsz i nigdy nie spotkał się z żadnym zaniedbaniem z ich strony. Uważa, że decyzja wspólnoty to dyskryminacja spowodowana ,,tylko tym, że są Polakami”. 

– Są tu setki Polaków, tylko w Dinkelland i Tubbergen. Chcemy, żeby tu pracowali, potrzebujemy ich. Gdzie mają mieszkać? – powiedział dla AD.nl. 

W odpowiedzi na postanowienie Jos postanowił przekształcić kwaterę w dom schadzek.  Miejsce, w celu zaspokojenia potrzeb seksualnych, można wynająć na spotkanie z partnerem.

Dom schadzek w Reutum

Miejsce charakteryzuje się różowymi, neonowymi światłami, które promieniują z okien. Na budynku wisi także transparent z napisem ,,Rekreacja erotyczna”.  

Obok domku Jos powiesił transparent z napisem ,,Witaj w tym ,,gościnnym” parku. Niestety, zabronionym dla Polaków”.
Właściciel zaznacza, że nie zezwala na uprawianie prostytucji, ale nie jest w stanie przypilnować tego, co dzieje się w chatce. 

Nie ukrywa, że jego nowy biznes jest sposobem na dokuczenie sąsiadom, ale także na zebranie pieniędzy na opłacenie grzywny.

Dyskryminacja Polaków?

Temat dyskryminacji Polaków w Holandii jest cały czas aktualny. Skomentował go również Jos Wolthuis, który stwierdził, że z Polakami w Holandii jest jak w wiatrakami – wszyscy widzą ich przydatność, ale nikt nie chce, aby stały na jego podwórku. 

W lipcu 2019 stworzono petycję dotyczącą zakazu dla określenia ,,Polenhotel”. Słowo pojawia się w mediach, na portalach społecznościowych i w codziennych rozmowach w kontekście kwater zamieszkiwanych przez obywateli Europy Środkowej i Wschodniej.  Zdaniem Polonii, jest bardzo krzywdzące, bo określenie wzbudza negatywne emocje.
Według raportu Holenderskiego Instytutu Badań Społecznych 25 proc. Polaków czuje się w Holandii dyskryminowanych. W badaniu nie została jednak ujęta liczba Polaków, przebywających w kraju tulipanów tymczasowo. 

Źródło: AD.nl, SCP.nl
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas