Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

  • Amsterdam, Holandia
  • Rotterdam, Holandia
  • Haga, Holandia
  • Utrecht, Holandia
  • Eindhoven, Holandia
  • Tilburg, Holandia
  • Groningen, Holandia
  • Breda, Holandia
  • Nijmegen, Holandia
  • Enschede, Holandia

1 EUR

Artykuł sponsorowany

Ukryty podatek od emigracji. Dlaczego Twój brytyjski bank nie chce, żebyś sprawdzał kursy walut?

Sami Swoi

25 lutego 2026 13:07

Udostępnij
na Facebooku
Ukryty podatek od emigracji. Dlaczego Twój brytyjski bank nie chce, żebyś sprawdzał kursy walut?

Przekazy do Polski Sami Swoi

Pracujesz ciężko w Londynie, Manchesterze czy Glasgow, odkładając każdego funta z myślą o rodzinie w kraju lub przyszłej inwestycji w Polsce. Kiedy przychodzi moment wysyłki pieniędzy, logujesz się do aplikacji swojego brytyjskiego banku - Barclays, HSBC czy Lloyds - i widzisz kuszące hasło: „0% commission” lub „No fee transfer”. Klikasz „wyślij”, czując satysfakcję z rzekomej oszczędności. Mam dla Ciebie złą wiadomość: właśnie zapłaciłeś ukryty podatek, którego nie znajdziesz w żadnym oficjalnym taryfikatorze. Jako prawnik zajmujący się rynkiem usług płatniczych, widzę to codziennie. Banki nie chcą, żebyś wiedział, że ich „darmowość” to finansowa iluzja, za którą wystawiają Ci słony rachunek w postaci spreadu.
Zjawisko to można nazwać cyfrowym „skubaniem” portfela emigranta. Choć technicznie spread jest legalnym mechanizmem rynkowym, jego skala w tradycyjnych bankach w Wielkiej Brytanii budzi uzasadniony sprzeciw pod kątem zasad przejrzystości usług finansowych. Dlaczego tak się dzieje? Bo spread to zysk, którego nie widać na pierwszy rzut oka.

Spread bankowy - prawna definicja mechanizmu, który drenuje kieszenie emigrantów

Zacznijmy od podstaw, bo diabeł tkwi w szczegółach definicyjnych. W języku prawniczym i ekonomicznym spread to różnica pomiędzy kursem sprzedaży waluty a kursem jej kupna. Jednak w kontekście Twojego przelewu do Polski, spread to marża banku ukryta bezpośrednio w cenie funta.

Spread to nie tylko „kurs walut” - to koszt pozaodsetkowy Twojego przelewu

Kiedy bank podaje Ci kurs wymiany, nie robi tego w oparciu o średni kurs rynkowy (tzw. interbank rate), który widzisz w Google czy na Reutersie. Bank nakłada na ten kurs swoją „naddawkę”. Z punktu widzenia art. 359¹ Kodeksu cywilnego (choć działamy na prawie brytyjskim i unijnym, zasada sprawiedliwości społecznej jest podobna), koszty kredytu czy usługi nie mogą być ukryte przed konsumentem. Banki w UK omijają tę zasadę, nazywając spread „kursem własnym”.
Właściciel aplikacji mobilnej Sami Swoi do szybkich i tanich przekazów pieniężnych z UK do Polski

Dlaczego banki w UK (Barclays, HSBC, Lloyds) promują „darmowe przelewy”?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak instytucja zatrudniająca tysiące ludzi w wieżowcach Canary Wharf może oferować Ci usługę za zero funtów? Odpowiedź jest prosta: nie oferuje. Hasło „No fee” to jedynie marketingowy parawan. Bank rezygnuje z jawnej prowizji (np. 5 GBP), wiedząc, że na spreadzie zarobi na Tobie 40 GBP. To klasyczny mechanizm psychologiczny - chętniej akceptujemy gorszy kurs, którego nie umiemy szybko policzyć, niż jawną opłatę, która kłuje w oczy.

Zasada transparentności kosztów w świetle Dyrektywy PSD2 i przepisów FCA

W 2026 roku świadomość prawna konsumentów jest większa, ale banki wciąż stosują stare sztuczki. Warto jednak wiedzieć, że masz po swojej stronie potężne narzędzia prawne.

Dyrektywa PSD2 a obowiązek informowania o całkowitym koszcie przeliczenia waluty

Unijna dyrektywa PSD2 (Payment Services Directive 2), której zasady w dużej mierze zostały utrzymane w brytyjskim systemie prawnym po Brexicie przez FCA (Financial Conduct Authority), kładzie ogromny nacisk na przejrzystość. Zgodnie z tymi regulacjami, dostawca usług płatniczych powinien poinformować Cię o łącznych kosztach. Niestety, banki często podają te dane w sposób „rozmyty”, zmuszając Cię do samodzielnego porównywania kursów z konkurencją.

Rozporządzenie (UE) 2019/518 - unijny standard walki z ukrytymi opłatami walutowymi

To rozporządzenie miało być rewolucją. Nakłada ono obowiązek podawania opłaty za przeliczenie waluty jako procentowej marży w stosunku do kursu referencyjnego EBC. Choć UK nie jest już w UE, standardy te wymusiły na serwisach online pełną transparentność. Brytyjskie banki tradycyjne wciąż jednak balansują na granicy, licząc na Twoje przyzwyczajenie i brak czasu.

Pułapka „niskiej stawki”: Dlaczego darmowy przelew to najdroższa usługa finansowa?

Tutaj dochodzimy do mojego ulubionego porównania, które stosuję, gdy tłumaczę klientom zaniżone kosztorysy. To kwintesencja tego, jak banki nas oszukują.

Analogia kosztorysowa: Spread bankowy to roboczogodzina mechanika za 80 zł

Wyobraź sobie, że naprawiasz auto. Mechanik mówi: „Zrobię to za darmo, zapłać tylko za części”. Ale w kosztorysie części dolicza sobie 300% marży. To jest dokładnie to samo, co „darmowy” przelew w banku.

W branży ubezpieczeniowej masowo szuka się frazy „dopłata do odszkodowania”, bo ludzie orientują się, że ubezpieczalnia policzyła im roboczogodzinę za 80 zł, podczas gdy rynkowa stawka w dobrym serwisie to 200 zł.

Bank robi z Twoim funtem to samo. Oferuje Ci standard „80 zł” (zaniżony kurs), podczas gdy rynkowo Twoje pieniądze są warte „200 zł”. Akceptując kurs bankowy, dobrowolnie zgadzasz się na zaniżony kosztorys swojej własnej ciężkiej pracy na emigracji.

Jak banki zaniżają standard wymiany, by ukryć marżę przed Twoim wzrokiem

Banki stosują tzw. „warstwową wycenę”. Dla dużych korporacji spread wynosi 0,01%. Dla Ciebie, klienta detalicznego, wynosi 3-5%. To nie jest kwestia ryzyka - to kwestia wykorzystania pozycji dominującej. Czy to uczciwe? Prawo mówi, że tak, dopóki o tym informują (choćby małym drukiem). Czy to opłacalne dla Ciebie? Absolutnie nie.

Case Study: 1000 GBP na stole - ile realnie trafia do Polski?

Przyjrzyjmy się twardym danym. Załóżmy, że kurs rynkowy (międzybankowy) wynosi 5,00 PLN za 1 GBP. Chcesz wysłać 1000 GBP.

Scenariusz A: Wysyłka przez tradycyjny bank (np. Barclays/HSBC)


    1. Opłata jawna (Fee): 0 GBP (hura!).

    1. Kurs bankowy (ze spreadem 4%): 4,80 PLN.

    1. Kwota w Polsce: 4 800 PLN.

    1. Realny koszt usługi: 200 PLN.


Bank zarobił na Tobie 200 złotych, a Ty myślisz, że miałeś przelew za darmo. To jest właśnie ten ukryty podatek.

Scenariusz B: Wysyłka przez licencjonowany serwis online


    1. Opłata jawna (Fee): 2 GBP (około 10 PLN).

    1. Kurs (marża 0,5%): 4,975 PLN.

    1. Kwota w Polsce: 4 965 PLN (po odjęciu opłaty).

    1. Realny koszt usługi: 35 PLN.


Różnica: W Twojej kieszeni zostaje 165 PLN więcej. Przy regularnych przelewach co miesiąc, po roku fundujesz sobie i rodzinie darmowy przelot do Polski i z powrotem.

Szybkość przelewu - dlaczego banki „trzymają” Twoje pieniądze przez kilka dni?

Słyszałeś kiedyś, że przelew międzynarodowy musi iść 3 dni robocze? To kolejny mit, który służy bankom.

System SWIFT vs. lokalne rozliczenia - prawne aspekty czasu realizacji płatności

Większość banków korzysta z sieci SWIFT. Pieniądze wędrują przez banki korespondentów, a każdy z nich chce uszczknąć coś dla siebie. Co więcej, banki czerpią zyski z tzw. „floatu” - Twoje pieniądze schodzą z konta natychmiast, ale trafiają do odbiorcy za 3 dni. Przez te 3 dni bank obraca Twoim kapitałem na rynku międzybankowym. Nowoczesne serwisy online działają inaczej. One nie wysyłają Twoich pieniędzy przez ocean. Mają konto w UK i konto w Polsce. Kiedy Ty wpłacasz funty w UK, oni wypłacają złotówki ze swojego konta w Polsce. Całość trwa minuty, a Ty nie płacisz za archaiczny system bankowy z lat 70.

Bezpieczeństwo prawne środków: FCA vs. KNF - komu powierzyć oszczędności?

Wiele osób boi się serwisów online, ufając tylko „wielkim markom”. To pułapka psychologiczna.
Większość uznanych firm transferowych jest regulowana przez FCA (Wielka Brytania) lub KNF (Polska). Posiadają one status instytucji płatniczej. Oznacza to, że Twoje pieniądze są chronione przez mechanizm segregacji środków - nie są mieszane z majątkiem firmy. Nawet jeśli firma upadnie, Twoje 1000 GBP musi zostać Ci zwrócone. Czy bank jest bezpieczniejszy? Tak, ma gwarancje depozytowe, ale czy warto płacić 200 PLN miesięcznie za gwarancję czegoś, co przy przelewie trwającym 10 minut jest niemal zerowym ryzykiem?

Social Proof: Case Study z praktyki naszych czytelników

„Jeden z naszych czytelników, Pan Marek z Southampton, przez 5 lat wysyłał co miesiąc 1500 GBP do Polski na spłatę kredytu hipotecznego. Używał aplikacji swojego banku, ciesząc się z braku prowizji. Po naszej analizie spreadu i porównaniu kursów okazało się, że bank przez te 5 lat pobrał od niego nieświadomie kwotę ponad 14 000 PLN w samym spreadzie. Po przejściu na serwis https://www.przekazypieniezne.com/, jego miesięczna rata stała się realnie o blisko 250 PLN niższa. Pan Marek odzyskał kontrolę nad swoimi finansami, przestając finansować zyski bankowych gigantów.”

Jak przestać dopłacać do emigracji? Strategia obrony przed spreadem bankowym

Wiedza to Twoja tarcza. Oto jak możesz walczyć o swoje pieniądze:


    1. Zawsze sprawdzaj kurs rynkowy: Zanim klikniesz „wyślij” w Barclays, sprawdź kurs na XE.com lub w Google.

    1. Licz procenty, nie funty: Jeśli różnica w kursie wynosi więcej niż 1%, uciekaj. Profesjonalne serwisy biorą od 0,3% do 0,7%.

    1. Nie daj się uwieść „0 fee”: To najdroższe hasło w słowniku bankowym.

FAQ - Spread bankowy i przelewy z UK w pytaniach i odpowiedziach

1. Czym dokładnie jest spread walutowy i dlaczego określa się go mianem „ukrytego podatku od emigracji”?

Spread to różnica między kursem sprzedaży a kupna waluty. Nazywamy go ukrytym podatkiem, ponieważ bank pobiera go automatycznie przy każdej wymianie, nie informując Cię o nim jako o oddzielnej opłacie. Dla emigranta to realny ubytek w wypracowanych oszczędnościach.

2. Czy to prawda, że przelew w brytyjskim banku może być „darmowy”, a mimo to stracę na nim kilkaset złotych?

Tak. Bank rezygnuje z opłaty administracyjnej (np. 5 funtów), ale stosuje kurs wymiany gorszy o kilka procent od rynkowego. Przy dużych kwotach ta „darmowość” kosztuje setki złotych.

3. Jakie przepisy prawa regulują kwestię przejrzystości kursów walut i spreadów?

Kluczowa jest dyrektywa PSD2 oraz brytyjskie regulacje FCA. Wymagają one, aby klient był informowany o kosztach, jednak banki sprytnie ukrywają spread w tabelach kursowych, które konsument rzadko porównuje z kursem rynkowym.

4. Skoro banki w UK są regulowane przez FCA, dlaczego mogą stosować tak niekorzystne kursy?

Mechanizm spreadu jest legalny. FCA pilnuje bezpieczeństwa środków i tego, by bank nie kłamał w reklamach. Jeśli bank mówi „0 fee” i faktycznie nie pobiera prowizji, technicznie nie kłamie - po prostu sprzedaje Ci walutę po swojej, bardzo drogiej cenie.

5. Jaka jest różnica między przelewem bankowym a serwisem online w kontekście szybkości?

Banki korzystają z sieci SWIFT (1-3 dni). Serwisy online korzystają z lokalnych przelewów wewnątrz krajów, co pozwala na realizację transferu w czasie od kilku sekund do kilku minut.

6. Jak sprawdzić rzeczywisty kurs rynkowy, zanim kliknę „wyślij” w aplikacji banku?

Wpisz w Google „GBP to PLN”. To, co zobaczysz, to kurs międzybankowy. Porównaj go z kursem w aplikacji banku. Różnica to Twój koszt (spread).

7. Czy przesyłanie pieniędzy przez serwisy online jest tak samo bezpieczne prawnie jak w banku?

Tak, o ile wybierzesz serwis z licencją FCA lub KNF. Podlegają one rygorystycznym przepisom o segregacji kapitału klienta, co oznacza, że Twoje pieniądze są bezpieczne nawet w przypadku bankructwa firmy.

8. Czy spread bankowy można negocjować przy większych kwotach?

W tradycyjnych bankach w UK dla klienta indywidualnego - prawie nigdy. W profesjonalnych serwisach wymiany walut przy kwotach powyżej 10-20 tys. funtów często można uzyskać jeszcze lepszy kurs.

Odzyskaj kontrolę nad kursem wymiany - Twoje pieniądze nie muszą utrzymywać brytyjskich banków

Emigracja to wystarczająco trudny kawałek chleba, by jeszcze dobrowolnie oddawać część zarobków bankowym gigantom za usługę, którą można wykonać lepiej i taniej. Pamiętaj o analogii mechanika - nie gódź się na zaniżone stawki (stawka 80 zł) za swoje pieniądze. Spread bankowy to nie jest siła wyższa, to wybór, którego dokonujesz przy każdym przelewie.

Przestań wierzyć w „darmowe przelewy”. Zacznij liczyć to, co faktycznie wpływa na konto w Polsce. Twoje oszczędności podziękują Ci za to przy każdej wizycie w kraju.
Aplikacja mobilna Sami Swoi
Aplikacja mobilna Sami Swoi Sami Swoi
Gość
Wyślij


Bliżej nas