Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
9 ciekawostek o holenderskiej rodzinie królewskiej Ciekawostki
Karolina Sobczak 22 kwietnia 2019
08:55

9 ciekawostek o holenderskiej rodzinie królewskiej

Skomentuj
Rodzina królewska w 2013 roku. Wikimedia.org/Creative Commons Attribution 2.0 Generic license/Floris Looijesteijn
Na zdjęciach najbliższa rodzina obecnie panującego władcy Holandii, Willema-Alexandra, wygląda jak z obrazka, jednak o wielu faktach z życia rodu Oranje-Nassau mogliście nie wiedzieć.
Reklama

1. Holenderska rodzina królewska kosztuje więcej niż brytyjska

Koszt utrzymania rodzin królewskich na całym świecie to temat, który często wraca do obiegu. Porównując skromną skandynawską rodzinę królewską do holenderskiej, wynik wychodzi na niekorzyść tej drugiej. Według corocznego raportu, ród Oranje-Nassau kosztuje rocznie aż 31 milionów funtów, podczas gdy najsłynniejsza zachodnia monarchia, czyli Windsorzy, wyceniana jest na niecałe 29 milionów funtów.

2. Urodziny monarchy obchodzone są wraz z wielką wyprzedażą

Koningsdag jest jedynym dniem w roku, w którym mieszkańcy Holandii mogą sprzedawać wszystko, co chcą na lokalnych placach. Kraj staje się na jeden dzień gigantycznym pchlim targiem. Holendrzy to jeden z narodów, który dorobił się bogactwa właśnie na handlu, więc nie ma co się dziwić, że obchodząc urodziny swojego monarchy, przy okazji organizują narodową wyprzedaż.

3. Władcy nienoszący korony

Tak, dobrze przeczytaliście: holenderscy monarchowie nigdy nie nosili korony i w związku z tym nie byli koronowani. Inauguracja i przysięga na nowego monarchę odbywa się bez włożenia symbolu władzy na głowę. Przyszły władca przysięga na koronę, która leży na stole wraz z innymi insygniami królewskimi. Jest ona stosunkowo nowa, bo pochodzi z 1840 roku i zrobiona z pozłacanego srebra, z dodatkiem sztucznych kamieni i sztucznych pereł.

4. Kontrowersyjne związki

Ceremonia zaślubin królowej Beatrix z Clausem George'em von Amsbergiem odbyła się w 1966 roku i wywołała bunt obywateli. Niemiecki książę służył w Hitlerjugend, a następnie w Wehrmachcie. Holenderscy obywatele sprzeciwiali się dołączeniu do rodziny królewskiej osoby z nazistowską przeszłością. W dzień ich ślubu doszło do gwałtownych protestów, zorganizowanych przede wszystkim przez grupę anarchistów Provo.
W 2002 roku Willem-Alexander poślubił Argentynkę Máximę Zorreguietę Cerruti, córkę Jorge Zorreguiety – był on ministrem rolnictwa w czasach argentyńskiej dyktatury. Szacuje się, że 10 000-30 000 osób zostało zabitych lub zaginęło podczas siedmioletniego reżimu wojskowego. Z tego powodu ojciec Máximy nie został zaproszony na ślub córki.
Król Willem-Alexander i królowa Máxima.
Król Willem-Alexander i królowa Máxima. Pixabay.com/Pixabay license

5. Księżniczki uczęszczają do szkoły publicznej

Jedną z cech Holendrów jest potrzeba egalitaryzmu. Brak wywyższania się i czynny udział w życiu społeczeństwa dotyczy również monarchów. Król Willem-Alexander uczęszczał do państwowych szkół, podobnie jak jego córki: Catharina Amalia, Alexia i Ariana. Zapisując księżniczki do szkoły publicznej, król pokazuje wartość holenderskiego systemu edukacji, który stoi na wysokim poziomie. Szkoła prywatna nie jest więc konkurencją.

6. Członkowie rodziny królewskiej chodzą do pracy

Praktycznie każdy z książąt i księżniczek, należących do holenderskiej monarchii, mają normalną pracę w międzynarodowych koncernach lub pracują dla rządu. Młodszy brat Willema-Alexandra, Friso, był bankierem, a następnie dyrektorem finansowym spółki paliwowej Urenco Group. Najmłodszy brat Constantijn pracuje dla RAND Corporation w Brukseli.

7. Książę z nieciekawą reputacją

Wszystkim znany przydomek Willema-Alexandra – „Książę pils” (Prins pils) – pochodzi z czasów studenckich, kiedy nie rozstawał się z kuflem piwa, a raz nawet prowadził pod wpływem alkoholu. Na szczęście te czasy już dawno minęły, a syn królowej Beatrix wyrósł na godnego następcę tronu.

8. Król sam sobie uszył kostium wodoodporny

W połowie lat osiemdziesiątych Willem-Alexander uczęszczał do prestiżowego Atlantic College w Walii. Jako student należał do organizacji ratowniczej RNLI (Royal National Lifeboat Institution), a obowiązkiem wynikającym z członkostwa było samodzielne wykonanie wodoodpornego kostiumu. Willem-Alexander podołał temu zadaniu i tak przyszły król, wraz z innymi studentami, patrolował brzegi Wielkiej Brytanii w pomarańczowej łodzi ratowniczej.

9. Władca Holandii pilotował samoloty linii KLM

Ku zdziwieniu wszystkich, Willem-Alexander przez ostatnie 21 lat (dwa razy w miesiącu) latał jako pilot w holenderskich liniach KLM (Koninklijke Luchtvaart Maatschappij). O swojej pasji powiedział: „Najważniejsze, że mam hobby, na którym mogę się całkowicie skoncentrować. Masz samolot, pasażerów i załogę, i ty jesteś za nich odpowiedzialny. Nie możesz zabrać swoich problemów na pokład. Możesz całkowicie wyłączyć na chwilę i skupić się na czymś innym”.
Jak się okazało, bez różnicy jest to, czy król chce zachować anonimowość na pokładzie: „Zaletą jest to, że zawsze mogę powiedzieć, że w imieniu kapitana i załogi witam ich na pokładzie. Więc nie muszę wymawiać swojego imienia. Większość ludzi i tak nie słucha”.
Znasz inne ciekawostki dotyczące rodziny królewskiej? Zostaw komentarz!
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas