Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Niderlandy: policja ukryła fotoradar w zaskakującym miejscu Ciekawostki
Agnieszka Halman 06 listopada 2020
13:54

Niderlandy: policja ukryła fotoradar w zaskakującym miejscu

Skomentuj
Mobilny policyjny fotoradar ustawiony przy drodze. fotolia.com/Royalty-free/Cristiano Babini
Funkcjonariusze z Maarssen wpadli na niecodzienny pomysł i postanowili umieścić fotoradar w przewoźnej toalecie typu Toi Toi. Zakamuflowana kontrola miała na celu sprawdzenie, jak jeżdżą mieszkańcy bez świadomości, że mierzona jest prędkość ich pojazdu. 
Reklama

Fotoradar w WC

Na nietypowe rozwiązanie w ulokowaniu fotoradaru zdecydowali się funkcjonariusze miasta Maarsen (prowincja Utrecht). Przy drodze postawiono kontroler prędkości ukryty w toi toi, a na drzwiach przewoźnej toalety umieszczono tabliczkę z napisem ,,praca techniczna”.

Wcześniej nietypowy fotoradar miał stać przez jakiś czas w Almere (prowincja Flevoland) jednak większe zainteresowanie wzbudził w Maarssen.

Kierowcy zwrócili uwagę także na to, że w okolicy toalety stało dwóch mężczyzn w pomarańczowych kamizelkach. Wyglądali jak robotnicy, jednak, jak się później okazało: byli to przebrani policjanci, którzy kontrolowali całą akcję.

Fotoradary w Niderlandach

Kraj tulipanów słynie z ciekawych rozwiązań związanych z fotoradarami. W ubiegłym roku stanęło kilka dodatkowych urządzeń, które nagradzają za poprawną jazdę.
Jeden pojazd mógł zarobić w ciągu jednego dnia do 50 eurocentów. Kwota, którą nagradzani byli kierowcy, nie trafiała jednak do ich kieszeni. Pieniądze były przeznaczane na społeczny fundusz, a cel jego wykorzystania wybierali mieszkańcy w drodze głosowania.

Prawo drogowe

Nietypowe fotoradary są sposobem władz Niderlandów na to, by kontrolować jazdę mieszkańców kraju. Ta, choć nie wypada najgorzej na tle innych krajów Europy, zdaniem władz wciąż nie jest dostatecznie dobra.

Minister sprawiedliwości Ferdinand Graperhaus już od kilku lat powtarza, że liczbę wypadków na drogach ze skutkiem śmiertelnym trzeba obniżyć do zera.

Ponadto władze wprowadzają także zaostrzenia kar w kontekście jazdy pod wpływem alkoholu. Od stycznia tego roku kierowcy prowadzący samochód pod wpływem alkoholu, będą mogli otrzymać sądowy zakaz jazdy na okres nawet pięciu lat. Kara ma być skierowana szczególnie do osób, które były już wcześniej karane za to przewinienie. Nawet jeśli dotyczyło to niewielkich ilości promili we krwi.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas