Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Moda w Holandii: raczej tanio i komfortowo, ale są też vintage shopy i blogowe trendy Czytelnia
Karolina Sobczak 29 kwietnia 2018
08:00

Moda w Holandii: raczej tanio i komfortowo, ale są też vintage shopy i blogowe trendy

Skomentuj
Sieciówki czy trendy wytyczane przez specjalistów od mody? pexels.com/Creative Commons Zero (CC0) license/Ylanite Koppens
Moda nigdy nie doczekała się takiego statusu w Holandii jak we Francji czy Włoszech. Być może dlatego, że Holendrzy mają do niej praktyczne podejście i nie przywiązują większej wagi do zmieniających się trendów.
Holenderska moda podporządkowana jest cenie i komfortowi noszenia. Magiczne słowa, które działają na portfele klientów, to korting (obniżka) i gratis. Nie jest łatwo zobaczyć na co dzień mocno umalowane kobiety na szpilkach, dla których wygląd jest niezwykle ważny. Wyjątkiem są kluby w dużych miastach i w stolicy. Najczęściej jednak mieszkańcy Holandii dostosowują swój ubiór do jazdy na rowerze, więc sportowy krój i nierzucające się w oczy kolory najlepiej oddają ich styl.

#Popularne marki odzieżowe i ceny

Oto zestawienie dziesięciu marek odzieżowych, które były najpopularniejsze w social mediach w 2017 roku. Klienci lubią się chwalić swoimi wyborami modowymi w mediach społecznościowych, dlatego ranking został oparty na popularnych trendach na Instagramie, Facebooku, Pintereście itd.
1. TopShop
2. Primark
3. Miss Etam
4. H&M
5. Zara
6. C&A
7. Superdry
8. G-Star
9. Mango
10. WE Fashion

#1: TopShop

Na miejscu pierwszym znajduje się brytyjska marka TopShop, która posiada ponad 300 sklepów w Wielkiej Brytanii i około 500 w innych krajach. Otwarcie kolejnego sklepu w Amsterdamie w 2015 roku odbiło się wielkim echem w mediach. Powierzchnia obiektu jest imponująca: 1200 metrów kwadratowych podzielonych na trzy piętra. Marka TopShop z rozmachem podbiła Holandię, otwierając jeszcze kolejne oddziały w Rotterdamie i Den Haag. Wiele czynników przyczyniło się do sukcesu TopShop, m.in. kampanie reklamowe z udziałem Kate Moss i Beyoncé. Ceny nie są najniższe, ponieważ marka współpracuje ze znanymi projektantami, dając konsumentom poczucie posiadania ubrań z wybiegów. Dlatego za t-shirt z logiem Calvina Kleina zapłacimy aż 60 euro, a za zwykły (z niewielkim nadrukiem) około 16-20 euro.

#2: Primark

Marka odzieżowa Primark nie posiada swojego oddziału w Polsce, ale jest dobrze znana na świecie głównie za sprawą niskich cen. Tylko w tej sieci odzieżowej można nabyć kilka sztuk ubrań za 50 euro, gdzie w większości sklepów za ta kwota wystarczy na maksymalnie dwie rzeczy. Sieć Primark promuje najnowsze trendy w modzie, ale również posiada ofertę dla miłośników strojów półformalnych, czyli smart casual. Jednym słowem marka podbija serca Holendrów najniższymi cenami i różnorodnością produktów. Obecnie na terenie Holandii znajduje się aż osiemnaście oddziałów sieci Primark. Najtańsze t-shirty można kupić za mniej niż 10 euro, a spodnie w cenie około 15 euro.

#3-10

Warto wspomnieć o holenderskich sieciach odzieżowych zajmujących kolejne miejsca w zestawieniu, czyli Miss Etam, C&A, G-Star, WE Fashion. Trzy ostatnie marki odniosły międzynarodowy sukces, ale najwyższą popularnością cieszą się nadal w swoim kraju. Holenderskie sieci oferują odzież ze średniej półki cenowej, stawiając na nowoczesny design oraz produkty dobre gatunkowo, dlatego za zwykły t-shirt z nadrukiem można zapłacić i 29, i 50 euro. Znacznie tańszą marką jest C&A, która dostosowuje ceny do portfeli różnych klientów. Biorąc pod uwagę, że pensja minimalna w 2018 roku za 40 godzin wynosi 1578 euro brutto, można uznać, że odzież w Holandii raczej nie należy do tanich. Stąd duża popularność sklepu Primark wśród Holendrów i pracowników tymczasowych.

#Vintage sklepy w Amsterdamie

Z myślą o wybrednych miłośnikach ubrań z ubiegłego wieku powstały vintage sklepy w Amsterdamie. Za używaną rzecz, która ma kilka, a nawet kilkanaście lat, wbrew pozorom można słono zapłacić. Najdroższe okazy pochodzą z kolekcji najpopularniejszych projektantów, które obecnie są trudne do zdobycia. Jeśli zatem szukacie oryginalnych wyhaftowanych w kwiaty spodni uszytych w latach 60., należy się przygotować na wydatek rzędu 175 euro. Vintage sklepy znacznie różnią się od second-handów nie tylko cenami, ale też jakością. Z pewnością wiele elegantek nie przeszłoby obojętnie obok butów z lat 50., które wyglądają prawie jak nowe.

Fanpage jednego ze sklepów na Facebooku.
 XIX-wieczny gorset jest ozdobą wystawy w jednym z amsterdamskich vintage sklepów.
XIX-wieczny gorset jest ozdobą wystawy w jednym z amsterdamskich vintage sklepów. fot. autorka
Witryna vintage sklepu, który oferuje nie tylko ubrania, ale też drobne rzeczy z ubiegłego wieku.
Witryna vintage sklepu, który oferuje nie tylko ubrania, ale też drobne rzeczy z ubiegłego wieku. fot. autorka

#Blogerki modowe

Jak wiadomo, nie tylko wielkie gwiazdy tworzą nowe trendy, blogerzy również mają duży wpływ na modę i lepiej liczyć się z ich zdaniem. Oto pięć najpopularniejszych blogerek modowych w Holandii:
Rebecca Laurey (Raspberry & Rouge) – rebeccalaurey.com
Jest znana nie tylko w Holandii, ale również w Stanach Zjednoczonych. Współpracowała jako projektant i ambasador z TopShop, Armani i Hermes. Dzieli życie pomiędzy Amsterdam a Nowy Jork.
Negin Mirsalehineginmirsalehi.com
Urodzona w Amsterdamie blogerka pochodzenia irańskiego, której aktywność na Facebooku i Instagramie obserwują miliony fanów. Głównym tematem na blogu jest oczywiście moda, ale Negin pisze też o podróżach i doradza w sprawie urody. Założyła własną markę Gisou, która produkuje kosmetyki do włosów.
Lizzy van der Ligt – lizzyvdligt.com
Nie osiągnęła międzynarodowej popularności jak poprzedniczki, ale jej blog został wyróżniony przez Vice, Vogue i Wonderland. Ciekawy styl zawdzięcza odwadze łączenia pozornie niepasujących do siebie rzeczy, co daje nietuzinkowy efekt.
Yara Michels (Chapter Friday) – chapterfriday.com
Jedna z najlepszych blogerek w Holandii. W 2014 na gali New York Fashion Week otrzymała nagrodę Bloglovin' Award.
Noor de Groot (Queen of Jetlags) – queenofjetlags.com
Blogerka, która promuje podróżniczy styl życia, a przy okazji swoje stylizacje.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas