Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Czytelnia

Polska ma Zaduszki i Wszystkich Świętych. Jak zmarłych wspominają mieszkańcy Niderlandów?

Agnieszka Halman

01 listopada 2021 08:05

Udostępnij
na Facebooku
Polska ma Zaduszki i Wszystkich Świętych. Jak zmarłych wspominają mieszkańcy Niderlandów?

1 listopada obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych. Adobe Stock/licencja podstawowa

1 listopada w Polsce obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych. Niderlandy jako kraj, który w znakomitej większości zamieszkują ateiści, nie kultywuje tej katolickiej tradycji. Czy posiadają inne święto, które wspomina zmarłych?
testek
Reklama
W Polsce Dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki są niezwykle ważnym czasem. Te dwa dni poświęcamy pamięci o bliskich, których już z nami nie ma. Palimy znicze i przystrajamy groby kwiatami. Istotnym obrządkiem jest także uczestnictwo w uroczystej mszy świętej na cmentarzu.

W Niderlandach brakuje polskich świąt

Kraj tulipanów nie obchodzi wielu świąt, bez których w Polsce nie możemy się obejść. Do najpopularniejszych należą: wigilia, lany poniedziałek, tłusty czwartek, dzień kobiet, święto pracy, a także... Wszystkich Świętych.  

Pomimo tego, że Polacy są największą grupą imigrantów w Niderlandach, to bardzo ciężko jest podtrzymywać tradycje obchodzone w ojczyźnie.

Święto zmarłych w NL?

Jedyne święto, podczas którego Niderlandy celebrują pamięć o umarłych, jest obchodzone 4 maja. Dodenherdenking, czyli Dzień Upamiętniania Zmarłych jest jednak ukierunkowany tylko na wspominanie wszystkich ofiar wojen i misji pokojowych począwszy od wybuchu II wojny światowej. 

Prócz tego jednego dnia, temat śmierci jest przez Niderlandczyków nieco lekceważony.

Śmierć to tabu

Mieszkańcy Niderlandów są postrzegani jako osoby kochające życie i korzystające z niego. Nic więc dziwnego, że temat śmierci jest dla nich sprawą drugorzędną. Tym bardziej, że większość z nich nie wierzy w życie pozagrobowe. 

Skutkami takiego myślenia są problemy z miejscami na cmentarzach. Tradycyjny pochówek staje się coraz droższy. Większość osób dzierżawi swój grób na 10 lub 20 lat, po czym szczątki zostają usuwane i przenoszone do masowego grobu. 

Najdroższy cmentarz w Niderlandach znajduje się w Groningen. Tam 30-letnia dzierżawa grobu kosztuje niemalże 7000€.  

Sam pogrzeb w kraju tulipanów jest także bardzo drogi. Bez względu na to, czy bliscy zmarłego decydują się na kremację, czy też na tradycyjną ceremonię, trzeba się przygotować na koszty rzędu około 5000€.

Niderlandzkie przysłowia dotyczące śmierci

Z tego samego powodu, że Niderlandczycy nie przepadają za rozmowami o śmierci, nie ma też wielu przysłów dotyczących tego przykrego, nieodwracalnego zjawiska. Powstały jednak dwa powiedzenia, które na dobre wpisały się do holenderskiej mowy. 
 
,,In een doodshemd zitten geen zakken” (,,Pośmiertny całun nie ma kieszeni”)
 
,,De een zijn dood is de ander zijn brood” (,,Gdy jeden umiera, drugi ma na chleb”) 

Źródło: wiatraczek.nl, luxada.pl
Gość
Wyślij


Bliżej nas