Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Polskie sklepy - Holandia

Czytali temat:
klaudiam Wianka B. 89kasia Agnieszka Bialowas MARTA RUSIECKA hoper marcelii94 (1786 niezalogowanych)
682 Posty
anna ...
(wiedzma)
Latający Holender
Mam do Was pytanie.
Na pewno czasami robicie zakupy w polskich sklepach.
Co o nich myślicie. Jesteście zadowoleni z produktów które tam znajdujecie,z cen.A czego wam w nich brakuje.
A jak z estetyka tych sklepów,czujecie się tam troszkę jak w domu, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu .
Które byście mi zaproponowali w rejonie Noord-Holland
Zgłoś wpis
21 Postów
Katarzyna D.
(dennisowa)
Bywalec
Ja doszłam tylko do jednego sklepu w Noord Holland. W Hoornie jest Piast Delikatessen.Znalazłam tam co potrzebowałam, ale obsługa jakaś niemrawa. Produkty typu pierogi (bo sama nie potrafie za chiny ich zrobić) i inne polskie przysmaki, nie były najświeższe.Chleb, no cóż, zawsze dla mnie zabrakło.Ponoć idzie jak świeże bułeczki.hehe W wyszukiwarce ciągle wyskakuje sklep w Schagen ale jak pojechałam tam na zwiady to juz go nie było.
Zgłoś wpis
150 Postów
GREGOR Hardstyle
(gregoriano)
Stary wyjadacz
ja tam wole swoje holenderskie
Zgłoś wpis
41 Postów
Jan Zelnik
(zwyczajny13)
Bywalec
Pomijając to co lubi Gregoriano - każdy ma prawo do własnych upodobań i smaków.
Wracając jednak do tematu Polskie sklepy. I już na wstępie - jest to moje zdanie i moje odczucie.
Powiedziałbym bardzo krótko kompletne dno. Jedyne co cechuje polskie sklepy w Holandii to ceny. Wywindowane jak skocznia narciarska. Obsługa w większości przypadków arogancka, nie przyjemna i mało kompetentna. Wystrój i wygląd sklepów to także porażka. Jedyna polskie sklepy na naprawdę odpowiednim poziomie to polskie sklepy w niemczech, belgii i austrii.
Zgłoś wpis
21 Postów
Bywalec
srednio dwa razy w miesiacu jestem w Elspeet a z tamtad juz tylko rzut kamieniem do Nunspeet

tam sa bardzow fajne Polskie delikatesy , jedzonko super mila obsluga i ceny w miare normalne

bardzo polecem ten sklep ( jest prawie obok Lidla )

Ja mam mniej wiecej 45 minut drogi tam ale wole tam isc niz do Utrechtu lub Amsterdamu
Zgłoś wpis
551 Postów

()
Latający Holender
Zwyczajny czyzbys mial (nie)przyjemnosc byc w sklepie pana Kolko ?
w Goes ?
jak to czytam to widzie poprostu tego oblesnego typa, nie dosc ze jak mowisz ceny wywindowane to nadodatek facet ma tak w rodzona arogancje ze az strach sie bac
Zgłoś wpis

()
Początkujacy
Mialam watpliwa przyjemnosc robienia kiedys zakupow w Amsterdamie w takim sklepie ...Ceny kosmiczne,obsluga starala sie byc mila,co wychodzilo komicznie i trzeba bylo pare razy przeliczac,zeby cie nie oszukano...poza tym swiezosc produktow watpliwa...Nie mam pojecia jak jest teraz,bo nie bylam tam od kilku dobrych lat.Byl jeszcze jeden polski sklep w Amsterdamie,gdzie bylo milo i ceny przystepne,ale zostal zamkniety
Zgłoś wpis
475 Postów
Patboy !!!
(Patboy)
Latający Holender
Ja ma tylko doswiadczenie z jednym sklepie w NL mianowicie polskie delikatesy Patelnia w Deventer
Szczeze mowiac bylem tam tylko pare razy ceny sa holenderskie a moze i drozsze ,ja ciesze sie wogole ze mo cos polskiego kupic hahaha kiedys tego nie bylo!!!
tak jak mowili poprzednicy wyglad slepu ,daty waznosci no i wiecznie brakujacego Polskiego chleba jak i wodki no nie wazne ,ale jest!!!
wiem ze kazdy nazeka na ceny ale moze nie powinno sie tego porownowywac z Polska a wlasnie z Holandia.
Wlascicielka Panii Aldona ,bardzo mila Kobieta ktorej nie jestes w stanie niezauwazyc mieszka juz ponad 20 lat tutaj

@MAVD dzienki,czasto bywalem a nie mialem pojecia ze tam jest polski Sklep
Zgłoś wpis
1988 Postów

()
Latający Holender
Byłam w kilku, wrażenia podobne, ale czasem chce się polskiej chabaniny.

Wiedźma, a może pytanie powinno brzmieć: czego oczekujemy w polskim sklepie?...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na pewno miło by było wejść gdzieś, gdzie zarówno obsługa, jak i asortyment nie pozostawią miejsca dla narzekań. Tylko należy zdać sobie sprawę z tego, że np. świeży chleb w miejscu oddalonym od piekarni o 100 km nie będzie na codzień. Można zamrozić, ale to wyjście lekko kontrowersyjne i do dogadania z klientami.
- Dwujęzyczna obsługa.
- Może miejsce na stoliczek, lub dwa, gdzie można wypić kawę i zjeść ciasto (ewentualnie piwo i chrupki). Tylko tu już są potrzebne inne pozwolenia.
- Patent z dawnej Polski - tzw. "teczki" w kioskach Ruchu. Płaci się abonament na ileś tam miesięcy za czasopisma i te zawsze są dostępne dla abonenta.

Jeszcze jakieś pomysły?
Zgłoś wpis
41 Postów
Jan Zelnik
(zwyczajny13)
Bywalec
Ja przepraszam Viooltje. Nie bardzo rozumiem sprawy z tymi teczkami - o co chodzi?
Co do sprawy świeżego chleba to tak naprawdę nabywcę nie interesuje sprawa odległości sklepu od piekarni. Jeżeli sklep w swej reklamie oferuje świeże pieczywo to takie ma być.
Zgłoś wpis


Bliżej nas