„Dziewczyna z perłą” na ekranie smartfona. Teraz każdy może zobaczyć z bliska dzieła słynnego malarza Kultura
Anna Soroko 06 grudnia 2018
18:55

„Dziewczyna z perłą” na ekranie smartfona. Teraz każdy może zobaczyć z bliska dzieła słynnego malarza

Skomentuj
Meisje met de parel, Johannes Vermeer, 1665 flickr.com/Cédric Vandamme/public domain
Żyjemy w pięknych czasach, kiedy zdobycze technologiczne nie tylko ułatwiają nam codzienne życie, ale także mogą dodawać mu niezwykłych walorów. Dzięki nowemu projektowi Google, które podjęło współpracę z największymi muzeami na świecie, wystarczy tylko kilka kliknięć w aplikacji, aby z bliska (i bez wychodzenia z domu) podziwiać dzieła jednego z najsłynniejszych niderlandzkich malarzy, Johannesa Vermeera.

Google Arts & Culture

Aby ułatwić ludziom na całym świecie dostęp do najwybitniejszych arcydzieł dziedzictwa kulturowego, Google postanowiło stworzyć w tym celu specjalny dodatek w swojej aplikacji. Pierwszym artystą, do którego obrazów zyskamy dostęp, jest właśnie Vermeer. Google Arts & Culture posiada tym samym pierwsze, co prawda jedynie wirtualne, muzeum na świecie, które prezentuje wszystkie 36 dzieł mistrza zebrane w jednym miejscu, a na co dzień porozrzucane po całej kuli ziemskiej.

Do stworzenia tej wirtualnej galerii Google wykorzystało technologię augmented reality, czyli rzeczywistości rozszerzonej, łączącej świat realny z tym generowanym przez komputer. Umożliwia to interakcję użytkownika, który po tak wykreowanym świecie może poruszać się, zachowując poczucie trójwymiarowości.

Międzynarodowa współpraca

Do stworzenia aplikacji potrzebne były bardzo szczegółowe i dokładne zdjęcia obrazów wykonane w wysokiej rozdzielczości. Aby je pozyskać, Google podjęło współpracę z najważniejszymi muzeami na świecie, a także prywatnymi kolekcjonerami, w których posiadaniu znajdują się dzieła niderlandzkiego mistrza.

Holenderskie Mauritshuis w Hadze „ofiarowało” projektowi być może najsłynniejsze arcydzieło Vermeera, „Dziewczynę z perłą”, portret młodej kobiety niemal dorównujący swoją sławą paryskiej „Mona Lisie” pędzla Leonarda da Vinci. Wraz z rozwojem aplikacji, kolejne muzea, jak na przykład Rijks w Amsterdamie, Luwr w Paryżu czy Narodowa Galeria Sztuki w Waszyngtonie, włączały się do współpracy. W końcu udało się osiągnąć cel i pierwsza wirtualna wystawa Google „Meet Vermeer” („Poznaj Vermeera”) została oficjalnie otwarta na początku tego tygodnia.

W galerii Google zobaczyć można także dawno zaginione dzieło malarza – „Koncert”, skradzione z kolekcji Isabelli Stewart Gardner z Muzeum w Bostonie w 1990 roku.

Wycieczka po wirtualnej wystawie

Po włączeniu aplikacji zostajemy zawieszeni jakby w powietrzu, nad pozbawioną sufitu galerią. Przesuwając palcami po ekranie, zostajemy wciągnięci do środka i możemy chwilę porozglądać się, aby zobaczyć, które dzieła malarza interesują nas najbardziej. Jeśli zechcemy przyjrzeć się jakiemuś obrazowi bliżej, dzięki doskonałej jakości wykorzystanych do stworzenia aplikacji zdjęć, bez trudu można je powiększyć i przestudiować.

Pierwsza sala wystawy zawiera najwcześniejsze prace Vermeera, reszta sal podzielona została na tematy, które artysta poruszał najczęściej. Dzięki rozmieszczeniu obrazów na wirtualnych ścianach będziemy mieli także unikalną możliwość porównania ich skali, co nie jest takie łatwe, jeśli w muzeach obok siebie znaleźć można maksymalnie dwa lub trzy dzieła niderlandzkiego mistrza.
Johannes Vermeer, Het melkmeisje (1658/1661)
Johannes Vermeer, Het melkmeisje (1658/1661) Źródło: flickr.com/Art Masterpiece/public domain

Johannes Vermeer, mistrz domowego zacisza

Vermeer to jeden z najsłynniejszych malarzy holenderskich, który tworzył w okresie największego rozwoju i dobrobytu kraju zwanym Złotym Wiekiem. W tych samych czasach żył inny wybitny niderlandzki artysta, Rembrandt van Rijn. Vermeer, uważany za mistrza światłocienia, jako główne tematy swoich obrazów wybierał intymne zacisza holenderskich domów. Niestety nie był to – w przeciwieństwie do amsterdamskiego kolegi po fachu, Rembrandta – płodny artysta i do dzisiejszych czasów zachowało się jedynie około 40 jego dzieł.

W pierwszej połowie XX wieku na rynku dzieł sztuki zaczęły pojawiać się „nowe” Vermeery – później okazały się one obrazami spod pędzla fałszerza Hana van Meegerena. Do dziś istnieją wątpliwości, czy niektóre obrazy mistrza Złotego Wieku faktycznie zostały przez niego namalowane. Google w swoim zestawieniu pokazało jedynie te, które bez żadnych wątpliwości są przypisywane Vermeerowi.  

Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas