Mistrzowie planowania. Jak ważny jest w Niderlandach osobisty kalendarz?

Wszystko musi zostać najpierw ustalone i zapisane AdobeStock/licencja podstawowa
Agenda
Niektórzy w swoich cennych dzienniczkach planują każdą kawę i spacer, a nawet ustalają sobie… czas wolny!
Spotkanie
Rzucenie hasła „Idziemy gdzieś?” skończy się tym, że wszyscy otworzą kalendarze (obecnie raczej w postaci aplikacji na telefonie) i zaczną deliberować nad najbliższym wolnym terminem. Za kilka tygodni...
Odwiedziny
W Niderlandach takie zachowanie z naszej strony uznano by za absolutnie nieodpowiednie i niegrzeczne – nie byliśmy przecież wcześniej umówieni! Świat może stanąć, czas się zatrzymać, ale jeżeli w agendzie nie ma odpowiedniego zapisu, to o spontanicznych odwiedzinach nie ma mowy.
I nie dotyczy to tylko znajomych. W Niderlandach nie wpada się pod wpływem chwili nawet do swoich rodziców mieszkających 3 domy dalej. Pod wpływem chwili można umówić się na takie spotkanie, na przykład za trzy tygodnie.
Słowność
Jeżeli jakieś spotkanie trafi już do kalendarza, to ma ono 99,9% procent szans, że faktycznie będzie miało miejsce.
Mieszkańcy kraju wiatraków są słowni i nie chcą rzucać słów na wiatr. Zbycie kogoś słowami „musimy się kiedyś umówić na kawę” w tym wypadku się nie uda, bo agenda pójdzie w ruch, a kawa, która w sumie w innym wypadku raczej nie zostałaby wspólnie wypita, zostanie zaplanowana i zapisana. Czarno na białym.
To może Cię zainteresować
11-02-2021 07:08
6
0
Zgłoś