Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Skomentuj
Anna Soroko 13 sierpnia 2014
10:52
Kultura

Pięć holenderskich filmów, które trzeba zobaczyć.

 
Kino holenderskie słynie ze swoich filmów dokumentalnych i animacji, a w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat część produkcji znana była na całym świecie. Poniżej zestawienie pięciu filmów holenderskich, które powinien obejrzeć każdy (nie tylko radośni kinomani).



1.
Een Carmen van het Noorden (1919) /reż. Maurits Binger

film1.jpg


Dlaczego ktoś miałby poświecić swój cenny czas na obejrzenie niemego czarno-białego filmu? Cóż. Tutaj zaczyna się historia holenderskiej kinematografii. Reżyser Maurits Binger był pionierem filmu niderlandzkiego i założycielem własnej firmy produkcyjnej ‘Filmfabriek Hollandia'. Gwiazdą filmu jest Annie Bos, pierwsza gwiazda holenderskiego kina. Jest cudownie naturalna i tajemnicza w swojej roli. Jej bohaterka uwodzi żołnierza i przekonuje go do dezercji, po czym rzuca mężczyznę dla śpiewaka operowego.

Żeby obejrzeć film trzeba sporo się naszukać, ale jest tego warty. Można spróbować w Instytucie Filmowym Eye w Amsterdamie.


2. Alleman (1963) /reż. Bert Haanstra

tytuł polski: ‘Dwanaście milionów Holendrów'

film2.jpg

 
Holendrzy znani są ze swoich filmów dokumentalnych, a Bert Haanstra do dziś jest najbardziej znanym i poważanym dokumentalistą. A to jest jego najbardziej popularny film. Haanstra i operator kamery, Anton van Munster, przez osiemnaście miesięcy potajemnie nagrywali życie codzienne Holendrów - na plażach, w parkach, na ulicach... Reżyser wybrał następnie szereg najbardziej charakterystycznych i najzabawniejszych momentów, przedstawiając obraz narodu na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

 

3. Turks fruit (1973) /reż. Paul Verhoeven

tytuł polski: Tureckie owoce

film3.jpg
 


Paul Verhoeven wprowadził na duży ekran dwójkę aktorów - Rutgera Hauer i Monique van de Ven. Zagrali oni główne role w ekranizacji noweli Jana Wolkersa, która opowiadała o namiętnym związku między młodym mężczyzną a umierającą dziewczyną. Ze względu na ilość scen erotycznych film został przyjęty przez krytykę z mieszanymi odczuciami i w towarzystwie demonstracji grup feministycznych. Jednak dziś zalicza się do kultowych produkcji niderlandzkiego kina.

 

4. Karakter (1997) /reż. Mike van Diem

tytuł polski: ‘Charakter'

film4.jpg
 


Ta dramatyczna opowieść o nienawiści pomiędzy ojcem a synem, opierająca się na noweli Bodewijka, w roku 1997 zdobyła Oscara w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny. W obsadzie ujrzeć możemy najlepszych niderlandzkich aktorów lat 90. W rolę ojca wcielił się flamandzki aktor, Jan Decleir, a jego syna zagrał Fedja van Huêt. Sceny rozgrywające się między mężczyznami pełne są napięcia i dosłownie zapierają dech w piersiach.

Jest to kawałek naprawdę dobrego kina.

i ciekawostka: dużą część scen kręcono we Wrocławiu!

 

5. Vader en dochter (2000) /reż. Michael Dudok de Wit


tytuł polski: ‘Ojciec i córka'

film5.jpg
 

Ta krótkometrażowa animacja jest jednym z najsmutniejszych filmów holenderskich. Mała dziewczynka macha swojemu ojcu na pożegnanie, kiedy ten odpływa niewielką łódką. Przez kolejne lata powraca w to samo miejsce i patrzy w dal, wypatrując ojca. Michael Dudok de Wit pokazuje w jaki sposób dziewczynka zmienia się i dorasta wraz ze zmieniającymi się porami roku. W roku 2001 film zdobył Oscara jako Najlepszy krótkometrażowy film animowany.

uwaga: Przy oglądaniu niezbędne może okazać się pudełko chusteczek do ocierania łez.

 
z: netherlandsbynumbers.nl


Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas