Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Polka walczy z dyskryminacją: nie dla słowa „Polenhotel”. Podpisz petycję Polacy w Holandii
Judyta Szynkarczyn 24 lipca 2019
12:00

Polka walczy z dyskryminacją: nie dla słowa „Polenhotel”. Podpisz petycję

5
Skomentuj
Monika Brinkman Mączka prowadzi własny salon fryzjerski w Holandii. fot. Monika Brinkman Mączka/archiwum prywatne
Nie jest tajemnicą, że w tzw. Polenhotel na co dzień żyją różni migranci z Europy Środkowej i Wschodniej: obok Polaków są to także Rumuni, Węgrzy, Czesi, Słowacy i inni. Dlaczego więc takie miejsca nazywane są „polskimi hotelami”? Monika Brinkman Mączka nie szuka odpowiedzi na to pytanie. Chce za to zrobić wszystko, by określenie Polenhotel zniknęło z dyskursu publicznego.
Polenhotel to słowo, które można spotkać wszędzie: w mediach, na portalach społecznościowych i w codziennych rozmowach. Przewija się od lat na pierwszych stronach holenderskich gazet.
Kilka nagłówków z holenderskiej prasy, gdzie użyto określenia „Polenhotel”.
Kilka nagłówków z holenderskiej prasy, gdzie użyto określenia „Polenhotel”. screenshot

Nie dla określenia „polski hotel”

15 lipca w sieci pojawiła się petycja pt. Stop het gebruik van het woord 'Polenhotel' („Przestańcie używać słów »polski hotel«”). Inicjatywa podkreśla fakt, że popularne w Holandii określenie domów, które zamieszkują pracownicy tymczasowi, nie tylko wprowadza w błąd, ale także dyskryminuje polską społeczność.
Zapytaliśmy inicjatorkę o szczegóły akcji i jej własne motywacje, które spowodowały, że nie tylko zabrała głos w sprawie dyskryminacji, ale sama zorganizowała akcję przeciwko temu określeniu.
– Ja już jestem 12-13 lat w Holandii. Sama kiedyś w takim Polenhotel mieszkałam. Jestem fryzjerką. Przyjechało się akurat do Holandii na wakacje i zbudowało się tu swoje biznesy – mówi Monika Brinkman Mączka.
Pomysł, aby zrobić coś dla Polaków, przyszedł nagle, ale kiełkował już od lat.
– Poczułam jakąś taką wewnętrzną potrzebę. W 2015 roku wygrałam nagrodę Polaka Roku w Holandii, to była nagroda publiczności, nawet dużo tysięcy głosów uzbierałam, każdy mógł na mnie głosować. I później otworzyłam swój salon, byłam zajęta rozkręcaniem interesu, ale nagle przeszła mnie taka potrzeba odwzajemnienia się za to, że ktoś mi kiedyś pomógł wygrać, uzbierać te głosy, że w ten sposób czuję się odpowiedzialna. Wydaje mi się, że ktoś, wygrywając taką nagrodę w Holandii – to była nagroda od publiczności, czyli od tych wszystkich Polaków, którzy tu mieszkają – czuje się jakoś zobowiązany, żeby z powrotem jakoś się odwdzięczyć. Pomimo że minęło już tyle lat, sercem jestem z Polakami, nie przechodzę obok problemów obojętnie, boli mnie krzywda ludzka. Walczę i będę walczyć.
Reklama

Dom tymczasowy

Cała akcja dotyczy dość ulotnej, ale niezwykle ważnej kwestii – języka, który wpływa na postrzeganie Polaków w Holandii:
– Tutaj nie chodzi o to, że ja jestem przeciwko tym Polenhotel, jestem przeciwko samemu wyrazowi i chciałabym, żeby wprowadzono inny. Na przykład taki, jaki napisałam w petycji: Tijdelijke Woonhuizen, czyli dom tymczasowy. Brzmi to delikatniej. Myślę, że coś może z tego być.
Petycja trafi do Tweede Kamer, Izby niższej holenderskiego parlamentu. Monika mierzy wysoko i – jak sama twierdzi – nie boi się niczego.

Zastanawiałam się, czy to zrobić tylko przez urząd miasta, ale mówię nie, jak już coś robię, to już robię to konkretnie i zdaję sobie z tego sprawę, że to będzie nagłośnione. Już dostałam telefony od różnych dziennikarzy holenderskich, sprawa na pewno wejdzie na wyższy szczebel. Nie boję się o swoją pracę, bo jestem sama swoim szefem.

– To chyba pierwsza taka inicjatywa w Holandii, może się nikt wcześniej nie odważył. Każdy przechodzi obok tego obojętnie, mówią: „Monika, zawsze tak było, bo jest polski fryzjer, polski sklep”. Ale to nie wzbudza takich złych emocji. Czuję, że muszę coś zrobić. To odpowiedni czas. Teraz, jeśli chodzi o politykę, parlament, to nadchodzi czas, który nazywa się Komkommertijd, czyli pora, kiedy nie ma wielu newsów, wiadomości, więc teraz jest dobry moment, żeby ruszyć. Im więcej głosów będzie, im więcej w holenderskich mediach będą o tym pisać, tym większa siła, bo przecież nasze Polki też wyszły za Holendrów i mają szefów Holendrów. A już teraz widzę, że głosują nie tylko Polacy – mówi Monika.

Nie tylko podpisy Polaków

Na kogo inicjatorka akcji liczy przede wszystkim? – Na wszystkich, którzy się z tym nie zgadzają – twierdzi. I dodaje: Holendrzy sobie coś myślą, że Polenhotel, ale wiedzą, że inne narodowości by sobie na to nie pozwoliły. Nie ma Marokkaanshotel, nie ma Turkischehotel, Arabischehotel, tylko Polenhotel. I nie daje mi to spokoju. Niech ludzie tam mieszkają, niech robią sobie, co chcą, ale w wiadomościach czy telewizji niech nie używa się tego wyrazu.
Zawodowa fryzjerka i laureatka wielu prestiżowych nagród, mimo wielu lat spędzonych w Holandii, nie zapomina o trudnych początkach i tym, czego migranci szukają w tym kraju. – Każdy jest człowiekiem i każdy chce mieć spokój. Polacy, którzy w tych Polenhotel mieszkają i rozumieją holenderski, to dla nich też nie jest fajnie, jak słyszą to określenie w wiadomościach. Dla ich rodziny także. Nie zapominajmy, gdzie zaczynaliśmy. Każdy tu przyjechał za chlebem i ciężko na niego pracujemy, i zasługujemy na szacunek.
Instrukcja dla osób nieznających języka niderlandzkiego:

Aby podpisać petycję, należy wejść na tę stronę i pod Ondertekenen („podpisywać”), w rubryce naam, wpisać swoje imię i nazwisko, adres e-mail (e-mailadres) oraz miejsce zamieszkania (woonplaats). Pod trzema polami do wypełnienia można zadecydować, czy dane mogą być widoczne w petycji – zaznaczenie tej opcji jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody. Następnie należy kliknąć w niebieski przycisk Ik onderteken deze petitie („Podpisuję tę petycję”). 

Nie jest to jednak koniec. Na podany adres e-mail przyjdzie wiadomość o tytule: Bevestig alstublieft uw ondertekening voor de petitie "Stop het gebruik van het woord 'Polenhotel'" (vertrouwelijk, stuur niet door). W treści maila pojawi się link (zaczynający się od https://petities.nl), w który należy kliknąć, by potwierdzić swój podpis.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
JohanaKa
JohanaKa 26-07-2019 08:16
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
JohanaKa
JohanaKa 26-07-2019 08:12
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
Janek Flis
Janek Flis 25-07-2019 23:09

Pani niech może zawalczy o godne warunki do mieszkania i uczciwą pracę i płacę szczególnie dla nowo przybywających do Krainy Wiatraków ! Mogła by się Pani lansować robiąc bardziej pożyteczne rzeczy dla Rodaków

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Krzysiek Krzysiu
Krzysiek Krzysiu 25-07-2019 21:33

Anna Szulc, niech Pani powie czy zrobila Pani kiedys jaki kolwiek krok ku dobru dla spoleczenstwa polskich migrantow w holandi? Zapewne nie. Wszyscy nauczyli sie tylko krytykowac innych, dosc ze sama Pani nie zrobila zadnego kroku to jeszcze nie popiera Pani tego ze ktos chce isc ku dobru dla swoich rodakow. WSTYD!

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Anna Szulc
Anna Szulc 24-07-2019 15:33

Myślę że to jest niepotrzebne. Bardziej trzeba w Polakach wypracować kulturę słowa i czynu oraz zainteresować ich czymś by mniej pili. Wówczas polenhotel będzie synonimem inteligentnego migranta zarobkowego, a nie, jak teraz imprezownia/meliną z biedotą.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas