Pierwsza praca w Holandii: bagaż, zakwaterowanie, warunki życia [cz. 1] Praca i pieniądze
Karolina Sobczak 13 lutego 2018
08:00

Pierwsza praca w Holandii: bagaż, zakwaterowanie, warunki życia [cz. 1]

Skomentuj
Pierwsza praca w Holandii to prawdziwe wyzwanie Flickr.com/Bogdan Migulski/Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)
Wyjazd za granicę wiąże się z dużym stresem. Co warto ze sobą zabrać i czego można się spodziewać ze strony agencji pośredniczącej? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w tym cyklu artykułów, które przybliżą realia pracy w Holandii.
Co roku, szczególnie w sezonie letnim, możemy znaleźć setki ogłoszeń o pracę z zakwaterowaniem w Holandii. Agencje pracy (hol. uitzendbureau) obiecują nam miejsce w pokoju, przyzwoitą stawkę i stabilną pracę z możliwością zostania po sezonie. Wybór możliwości jest spory – można trafić do prac produkcyjnych, szklarni, zbierać zamówienia czy pracować na polu.

Zakwaterowanie po przyjeździe

W ogłoszeniu znajdziemy tylko podstawowe informacje o pracy, a żeby dowiedzieć się więcej, należy zadzwonić do agencji pośredniczącej. Niestety osoby rekrutujące często same nie wiedzą, w jakich warunkach będziemy mieszkać, ponieważ nigdy nie pojechały do Holandii, aby to sprawdzić. Często jedyną informacją, jaką dysponują, jest to, że zamieszkamy w domkach letniskowych typu bungalow. Lokalni przedstawiciele agencji – koordynatorzy – są odpowiedzialni za osiedlenie pracowników i im należy zgłaszać wszelkie nieprawidłowości.

W rzeczywistości możemy zostać zakwaterowani w pokojach nawet trzy- lub czteroosobowych. Jeśli będziemy mieć odrobinę szczęścia, to dostaniemy pokój jedno- lub dwuosobowy. Ze względu na warunki mieszkaniowe opłaca się pojechać do Holandii z osobą towarzyszącą. Wtedy możemy mieć pewność, że współlokator nas nie okradnie. Niestety nie zawsze agencja zapewnia pokoje zamykane na klucz. Dlatego nie warto zabierać ze sobą rzeczy wartościowych, takich jak np. drogi laptop lub aparat fotograficzny.

Pracownicy sezonowi są lokowani praktycznie wszędzie – możemy dostać pokój w kamienicy, w domu jednorodzinnym czy w domku letniskowym. Trudno przewidzieć standard pomieszczeń, w których przyjdzie nam żyć. Możemy trafić na np. nieszczelne okna, grzyb na ścianie lub, w najlepszym przypadku, średnio zadbane pomieszczenie. Agencje pracy naciskają na pracowników, aby dbali o wynajmowane mieszkania. Nikt nie chce zaczynać pracy od sprzątania po poprzednikach.

Niezbędny ubiór do pracy w Holandii

Ważnym aspektem planowania wyjazdu jest skompletowanie odpowiedniego ubioru.

Rekruter zawsze informuje o temperaturze, w jakiej będziemy pracować. Jeśli trafimy np. na produkcję lub segregowanie warzyw i owoców, musimy przygotować się na pracę w temperaturze 1-10 stopni Celsjusza. W tym przypadku ubranie się „na cebulkę” jest najlepszym rozwiązaniem. Może się zdarzyć, że firma wymaga wykupienia obuwia roboczego z blachą na czubku, aby zapobiec uszczerbku na zdrowiu w razie zrzucenia ciężaru na stopę. Jeśli kupimy tego rodzaju obuwie w Polsce, to zaoszczędzimy kilkanaście euro.

Warto mieć ze sobą dwie pary rękawiczek: zimowe i nieprzemakalne. Nieprzemakalne przydadzą nam się w pracy z owocami, które puszczają soki, zaś do szklarni lepiej kupić zwykłe ogrodnicze.

Zazwyczaj pracodawca oferuje odpowiednie rękawiczki, ale możemy trafić na zniszczone egzemplarze.

Reklama
Pogoda w Holandii nie rozpieszcza. Może zmienić się całkowicie w ciągu zaledwie kilku minut. Przygotujmy się również na silny wiatr i deszcz. Warto zakupić dobrą kurtkę, chroniącą przed wiatrem i deszczem, z kapturem i ściągaczami.

Jeśli wybieramy się do Holandii w chłodniejszą porę roku, to możemy zabrać kurtkę z ociepleniem. Nie żałujmy pieniędzy na ubrania, które przydadzą się nam na miejscu.

Pracownicy sezonowi, których zakład pracy jest w odległości do 10 km od miejsca zamieszkania, dostają rowery. W związku z tym warto zapakować ubrania typowo sportowe, które w razie zniszczenia możemy bez problemu wyrzucić. Jeśli będziemy mieszkać na obrzeżach miasta bez dostępu do transportu publicznego, musimy być przygotowani na poruszanie się wyłącznie rowerem. Wygodne obuwie na płaskim obcasie będzie najlepszym wyborem.

Jeśli jedziemy samotnie do Holandii, to agencja pracy może nam narzucić współlokatora, przeprowadzić nas do innego mieszkania i decydować o nowym miejscu pracy.

Warunki pobytu w Holandii zależą od ustaleń agencji pracy i naszych własnych działań
Warunki pobytu w Holandii zależą od ustaleń agencji pracy i naszych własnych działań Źródło: Pixabay.com/CC0 Creative Commons/carina_chen

Praktyki agencji pracy

Musimy liczyć się z tym, że możemy trafić do agencji, która wypożycza pracowników do kilku firm. Oznacza to w praktyce, że pracownik każdego dnia może pracować w innym miejscu w zależności od zapotrzebowania. Czasami pracownicy pełnią na początku funkcję tzw. skoczków pomiędzy firmami, a dopiero po jakimś czasie są lokowani w stałym miejscu zatrudnienia. Jeśli z jakichś przyczyn nie sprawdzimy się w jednym miejscu, to wtedy agencja pracy może nas oddelegować do kolejnych zakładów.
Zarówno w przypadku zakwaterowania, jak i miejsca pracy, możemy na miejscu spodziewać się różnych opinii od pracowników, rekruterów oraz pracowników agencji. Podzielone opinie mogą mnożyć kolejne wątpliwości co do naszej przyszłości w Holandii. Także fora internetowe są pełne dobrych i złych opinii na temat wielu miejsc pracy. Najrozsądniej jest czerpać informacje od znajomego, który pracował w miejscu, które nas interesuje. 

W drugiej odsłonie cyklu artykułów pt. „Pierwsza praca w Holandii” dowiecie się o nieuczciwych zachowaniach agencji pracy, a także kilka słów na temat swoich praw.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Tylko zalogowani użytkownicy mogą w pełni korzystać z portalu Rejestracja jest darmowa i trwa mniej niż minutę
lub dołącz przez
Facebook

Bliżej nas