Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Błędy w pracy przydarzają się nawet… złodziejom. Oto najciekawsze wpadki holenderskich przestępców Życie w Holandii
Adam Świerszcz 08 marca 2019
15:55

Błędy w pracy przydarzają się nawet… złodziejom. Oto najciekawsze wpadki holenderskich przestępców

Skomentuj
Załamany przestępca (zdjęcie poglądowe). fotolia.com/Royalty-free/Elnur
Każdy złodziej ma własne unikatowe sposoby na wykonywanie swojego fachu. Wiele z tych wariantów kończy się sukcesem, jednak zdarzają się także niepowodzenia. Oto najbardziej kuriozalne porażki włamywaczy według portalu Algemeen Dagblad.

Włamania do domu

W styczniu ubiegłego roku 28-latek z Amsterdamu próbował włamać się do cudzego mieszkania. Po wielu próbach rozpracowania zamku w drzwiach postanowił wezwać… ślusarza. Specjalista, nieświadomy tego, co się dzieje, otworzył drzwi włamywaczowi. Przestępca wszedł do środka i został „przywitany” przez właściciela mieszkania, dzwoniącego na policję.

W miejscowości Aalst na początku października złodziej próbował przejść przez płot, by dostać się do rezydencji. Gdy udało mu się pokonać przeszkodę, wpadł do basenu, budząc tym samym wszystkich obecnych w domu mieszkańców.
16-latka z Enschede wróciła do domu wraz z całą swoją rodziną. Gdy weszła do swojego pokoju, zobaczyła, że został on okradziony. Dziewczyna zbiegła na dół, by powiadomić rodziców. W salonie zobaczyła nogi wystające zza okna, które zostało wybite i – nie zastanawiając się – chwyciła je, przytrzymując włamywacza do przyjazdu policji.

Rowerowe wpadki

Złodziej z Dordrecht, po udanej kradzieży, postanowił wrócić do domu na rowerze. Zapomniał jednak, że w jednośladzie nie działa jedno światło. Ponieważ był to środek nocy, usterkę z łatwością zauważyła policja, która zatrzymała włamywacza do kontroli. Podczas wypisywania mandatu, złodziejowi wypadły skradzione banknoty i przyrządy do włamywania.
39-letni mieszkaniec Goudy był odpowiedzialny za kradzieże rowerów. W połowie lutego ubiegłego roku, po jednej ze swoich kradzieży, jechał ze skradzionym jednośladem przewieszonym przez szyję. Zwróciło to szczególną uwagę policji, która od razu rozpoznała przestępcę.
Sprytem nie popisał się także inny złodziej z Goudy, który został z łatwością wytropiony przez policję. Do jego kryjówki doprowadziły świeże ślady rowerowych opon na śniegu.
Reklama

Złodzieje technologii

W Oldenzaal w ubiegłym roku pewien nastolatek ukradł kamerę przemysłową z jednego z budynków sklepowych. Na jego nieszczęście urządzenie działało perfekcyjnie i dodatkowo miało wbudowany nadajnik GPS. Policja nie miała problemu z ustaleniem tożsamości złodzieja, gdyż na nagranym materiale z kamery widniało… ponad 4-minutowe ujęcie jego twarzy.

W Utrechcie złodziej postanowił ukraść telefon komórkowy jednemu z mieszkańców miasta. Po udanym skoku przestępca zadzwonił do właściciela telefonu, aby sprzedać mu jego własność. Panowie umówili się na spotkanie, by dokonać transakcji. Właściciel przybył na miejsce wraz z policją.

We wszystkich wyżej wymienionych przypadkach złodzieje zostali aresztowani.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas