Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Więcej nielegalnych upraw marihuany niż sądzono. Statystyki z 2015 roku były za niskie nawet o 2,3 miliarda euro Życie w Holandii
Judyta Szynkarczyn 24 maja 2018
12:15

Więcej nielegalnych upraw marihuany niż sądzono. Statystyki z 2015 roku były za niskie nawet o 2,3 miliarda euro

Skomentuj
Nielegalnych plantacji marihuany jest więcej niż przewidywano. Fotolia/Royalty free/nik0.0kin
Uprawa konopi indyjskich w Holandii to proceder na większą skalę niż zostało to obliczone w 2015 roku – takie wnioski wynikają z rewizji Centralnego Biura Statystycznego (Centraal Bureau voor de Statistiek). Błędne oszacowanie może kraj drogo kosztować.

„Narkopaństwo”?

Przegląd statystyk z 2015 roku zaowocował nowymi wnioskami w sprawie praktyk zabronionych prawnie, z których najkosztowniejsza okazała się uprawa marihuany. Trzy lata temu CBA wyszło z założenia, że holenderska policja zatrzymała 40 procent hodowców konopi. Najświeższe informacje od politie sugerują jednak, że w praktyce złapanych zostało aż o połowę mniej, czyli tylko 20 procent wszystkich plantatorów.
Roczna produkcja tego specyfiku dodaje do gospodarki Holandii nawet o 2,3 miliarda euro więcej niż sądzono. W sumie wszystkie nielegalne działania wnoszą około 4,8 miliarda euro do krajowej gospodarki.
Reklama

Produkcja marihuany jest szacowana na podstawie prawdopodobieństwa złapania, konfiskat, plonów konopi i liczby zbiorów, które mogą być realizowane co roku. Produkcja konopi indyjskich wzrosła o 2,3 miliarda na podstawie nowych informacji i skorygowanych założeń na podstawie szacunków przed rewizją.
~Nationale rekeningen Revisie 2015, Centraal Bureau voor de Statistiek: cbs.nl

Więcej dla Brukseli

Zrewidowane dane pokazują również, że gospodarka Holandii jest wyższa o 1 procent niż podawały wcześniejsze ustalenia, co może skutkować dodatkową opłatą za członkostwo w Unii Europejskiej. Kwota, jaką państwa należące do UE uiszczają za przynależność do wspólnoty, jest obliczana na podstawie danych ekonomicznych.

Królestwo Niderlandów miało już w przeszłości podobne sytuacje – rewizja sprzed kilku lat zmusiła kraj do zapłaty 643 milionów euro. Jak podają źródła, pod koniec czerwca CBA wyda kolejne dane obejmujące inne okresy.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas