Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
6-letnia Polka porwana… na chwilę. Holenderska policja szuka świadków zdarzenia [AKTUALIZACJA] Aktualnosci
Judyta Szynkarczyn 11 czerwca 2018
12:11

6-letnia Polka porwana… na chwilę. Holenderska policja szuka świadków zdarzenia [AKTUALIZACJA]

Skomentuj
Dziewczynka miała dużo szczęścia – jej krzyk tak wystraszył porywaczy, że puścili ją wolno. Fotolia/Royalty free/Glaser
W czwartek, 7 czerwca, w miejscowości Weert w Limburgii 6-latka została wciągnięta do samochodu i porwana przez nieznanych sprawców. Jej uprowadzenie trwało zaledwie chwilę – Polka alarmowala donośnym krzykiem, że znajduje się w niebezpieczeństwie, dlatego porywacze zdecydowali się na porzucenie dziewczynki na ulicy.

[AKTUALIZACJA – 18.06.2018, godz. 13:00]

Jak podała holenderska prasa, w środę, 13 czerwca, w związku z porwaniem policja zatrzymała 24-letniego mężczyznę z Weert. Według służb nieoceniona okazała się pomoc sąsiadów. Mieszkańcy dostarczyli im materiały, na których widać było samochód sprawcy.

Obecnie policja zakłada, że podejrzany działał sam.

W piątek, 15 czerwca, sąd pozwolił na zatrzymanie mężczyzny na 14 dni.

Chwilowe niebezpieczeństwo

Około godziny 18:30 6-latka poszła do domu swojej koleżanki, z którą zamierzała się pobawić. Na miejscu dowiedziała się, że nie ma jej jeszcze w domu, więc udała się w drogę powrotną. W trakcie wędrówki do dziewczynki podjechał biały samochód. Znajdowało się w nim dwoje mężczyzn, a jeden z nich zadał jej pytanie w języku niderlandzkim: „Wil je een stukje meerijden?” („Chcesz się trochę przejechać?”).
6-latka nie przystała na propozycję obcych, ale mężczyźni nie czekali na jej pozwolenie i wciągnęli ją siłą do auta. Samochód z ulicy Maastrichtstraat odjechał w stronę Nedermaaslaan i po przejechaniu zaledwie kilku minut zatrzymał się niedaleko liceum Het Kwadrant. W tym miejscu dziewczynka odzyskała wolność i pobiegła do domu. Jej rodzice, po usłyszeniu o incydencie, wezwali policję.

Spostrzegawczy sąsiad

Jednym ze świadków zdarzenia jest sąsiad 6-latki, Marco Timmermans. Kamera przy drzwiach jego domu nie zarejestrowała, co prawda, samochodu i samego incydentu, ponieważ wszystko wydarzyło poza zasięgiem sprzętu, ale krzyk dziewczynki był tak głośny, że słychać go na nagraniu.

Na szczęście krzyczała bardzo głośno. Porywacze z pewnością mieli ból głowy albo przestraszyli się jej krzyków.~Marco Timmermans, cyt. za: AD.nl

Reklama

Poszukiwani świadkowie

Polka była bardzo zszokowana całym zajściem. Rzeczniczka limburskiej policji tłumaczyła kolejne kroki:

Najpierw musi się uspokoić, zanim będziemy mogli przeprowadzić z nią wywiad. Robimy to także z troski o dziecko. To może potrwać kilka dni.~ cyt. za: AD.nl

Rodzice podzielili odczucia córki. Jak podaje portal AD.nl, nie puszczają jej już samej i pilnują, gdy bawi się nawet pod domem. Dziewczynka pochodzi z „dobrze zintegrowanej polskiej rodziny”.
Policja uważa, że sprawcy nie uderzą ponownie. Holenderskie służby szukają białego Volkswagena Golfa lub samochodu o podobnym modelu, w którym dziewczynka była przetrzymywana. Ponadto wszyscy świadkowie wydarzenia proszeni są o kontakt w celu dokładnego ustalenia tożsamości porywaczy.
Źródła: ad.nlpolitie.nl.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas