Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Atak nożownika na dworcu w Amsterdamie miał podłoże terrorystyczne. Stolica nie będzie dodatkowo chroniona Aktualnosci
Judyta Szynkarczyn 03 września 2018
14:40

Atak nożownika na dworcu w Amsterdamie miał podłoże terrorystyczne. Stolica nie będzie dodatkowo chroniona

Skomentuj
Atak na turystów z USA był podyktowany pobudkami terrorystycznymi. Fotolia/Royalty free/VanderWolf Images
W piątek, 31 sierpnia, na głównym dworcu w Amsterdamie dwoje amerykańskich turystów zostało zaatakowanych nożem przez 19-letniego Afgańczyka, Jaweda S. Holenderska policja potwierdziła, że incydent miał podłoże terrorystyczne, nie zdecydowano się jednak na wprowadzenie w stolicy Holandii dodatkowych środków bezpieczeństwa.

Brak zagrożenia

Do wydarzenia doszło około południa. Wstępne ustalenia dotyczące agresora świadczą o tym, że działał z motywem terrorystycznym. Dobór ofiar był losowy.

W odpowiedzi na incydent gmina, prokuratura i policja w Amsterdamie, po szczegółowych badaniach, podjęły decyzję o niewprowadzaniu dodatkowych środków bezpieczeństwa w mieście. Reakcja na wydarzenie utwierdziła władze w przekonaniu, że stolica jest przygotowana na tego typu sytuacje.

Z Afganistanu do Niemiec

Dwie osoby zaatakowane przez napastnika wciąż przebywają w szpitalu. Odniosły poważne obrażenia, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nożownik, 19-letni Jawed S., został postrzelony przez policję przed aresztowaniem, a obecnie znajduje się za kratkami i może kontaktować się jedynie ze swoim prawnikiem. Dzisiaj, tj. w poniedziałek, 3 września, zostanie postawiony w stan oskarżenia.

Jawed S., pochodzący z Afganistanu, na stałe przebywał w Niemczech. Nie był znany tamtejszym władzom jako ekstremista. Niemiecka policja przeprowadziła rewizję w jego domu w Nadrenii-Palatynacie.

Oświadczenie ambasadora

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Holandii zwróciła się do wszystkich o poszanowanie prywatności swoich obywateli i ich rodzin w tych trudnych dla nich chwilach. Pete Hoekstra, ambasador USA w Holandii, opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do piątkowej sytuacji na Amsterdam Centraal, oferując swoją ewentualną pomoc w ustaleniu dokładnego przebiegu wydarzeń. Podziękował również pierwszym osobom na miejscu incydentu „za ich niezwykle skuteczne i odważne starania w zatrzymaniu napastnika i zapewnienie opieki medycznej naszym obywatelom”.

Zemsta?

Nie wiadomo, czy obecność Afgańczyka w Amsterdamie i atak były podyktowane niedawnym zamieszaniem związanym z konkursem na karykaturę Mahometa – miał się on odbyć z inicjatywy Geerta Wildersa, antyislamskiego lidera Partii Wolności (PVV). Wydarzenie zostało finalnie odwołane z powodu gróźb.
Dziennik „Het Parool” nazwał piątkowy atak „pierwszą terrorystyczną przemocą od czasu zamordowania Theo van Gogha”. Ten holenderski reżyser został zabity za swoją twórczość antyislamską. Do wydarzenia doszło 2 listopada 2004 roku w stolicy kraju, gdy bezbronny artysta jechał na rowerze na plan swojego filmu.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas