Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Kaszel i katar? Ministerstwo zaleca testy na koronawirusa już od 1 czerwca Aktualnosci
Agnieszka Halman 29 maja 2020
16:18

Kaszel i katar? Ministerstwo zaleca testy na koronawirusa już od 1 czerwca

Skomentuj
Koronawirus nadal jest dużym problemem w Niderlandach. AdobeStock/licencja podstawowa
Minister zdrowia Hugo de Jonge poinformował, że zaleca przebadać się na obecność koronawirusa nawet w przypadku wystąpienia ,,niewinnych” objawów, np. kataru i kaszlu. Zalecenie jest związane z nowym niderlandzkim prawem, które umożliwia przebadanie się na obecność koronawirusa wszystkim obywatelom.
Reklama

Katar i kaszel

Dotąd testy na koronawirusa były przeprowadzane w Niderlandach tylko w przypadku, gdy u pacjenta wystąpiły takie objawy jak gorączka i duszności. Teraz kiedy od 1 czerwca w Niderlandach przebadać będzie mógł się każdy, minister zdrowia apeluje, by wykorzystać tę nową możliwość. 

–  Jest to [test – przyp. red.] możliwe przy gorączce, ale także przy dolegliwościach, takich jak kaszel, kichanie i duszność. Obowiązuje również następująca zasada: „Zostań w domu i się przetestuj!” – powiedział Hugo de Jonge w rozmowie z AD.nl 

Zdaniem rządu testy przeprowadzane nawet na osobach, które prawdopodobnie nie posiadają koronawirusa, redukuje ryzyko drugiej fali pandemii.

Ten test ma na celu sprawdzenie, czy jesteś teraz zainfekowany. Właśnie poprzez testowanie wszystkich osób ze skargami szybko wiemy, gdzie wirus może ponownie się rozwinąć, a także możemy natychmiast go stłumić, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ~Hugo de Jonge

Badanie na koronawirusa

Od 1 czerwca test na obecność COVID-19 będzie mógł przeprowadzić każdy, kto posiada jakiekolwiek objawy choroby. W tym celu należy zgłosić się do Gminnego Urzędu Publicznej Służby Zdrowia GGD w swojej miejscowości.  

Koszt badania będzie wynosił ok. 95 euro. GGD podaje jednak, że jeżeli liczba chętnych osób do przeprowadzeniu testów zwiększy się, to kwota automatycznie ulegnie zmniejszeniu.   

Wiarygodność  testu zależy od wielu aspektów m.in. od tego, na jakim etapie choroby jest pacjent. Zdaniem lekarzy przeprowadzenie badania zaraz po zakażeniu z dużym prawdopodobieństwem da wynik negatywny.  Jeżeli jednak próbka zostanie dobrze pobrana, a wirus jest już w organizmie od jakiegoś czasu, to prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku wynosi 95 do 100 proc.

Przeciwnicy masowych badań

Niderlandy zdecydowały się na wprowadzenie możliwości przeprowadzenia testu na koronawirusa dla wszystkich. W wielu krajach Europy nie brakuje jednak przeciwników takich praktyk.  

M.in. w Polsce uważa się, że upowszechnienie testów, w obecnej formie, wymaga ogromnego nakładu finansowego. Z drugiej strony, wprowadzenie tańszych i łatwiejszych w przeprowadzeniu testów, okazało się fiaskiem. Jak pisze Gazeta Prawna, niektóre tego typu ,,szybkie testy” okazały się dwukrotnie bardziej zawodne, niż podawał ich producent.  Skuteczność jednego z testów była oceniana na 60–80 proc. Okazało się jednak, że wartość ta jest bardziej zbliżona do 40 proc. 

Zdaniem polskich specjalistów wprowadzenie takich badań na rynek spowodowałoby dużą dezinformację, a w przypadku wyników fałszywie pozytywnych – także niepotrzebną panikę.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas