Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Kryzys w gabinecie Marka Rutte. Parlament stracił zaufanie do lidera VVD Aktualnosci
Agnieszka Halman 07 kwietnia 2021
07:39

Kryzys w gabinecie Marka Rutte. Parlament stracił zaufanie do lidera VVD

Skomentuj
Pozycja Rutte jest poważnie zagrożona. Erik Smit/Pixabay
Wybory w Niderlandach wyraźnie wskazały wolę ludu odnośnie tego, kto ma sprawować władzę. Większość głosów zdobył Mark Rutte, lider partii VVD (Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji) i to właśnie on po raz kolejny miał zostać szefem rządu kraju tulipanów. Okazuje się jednak, że nie każdy popiera kolejną kadencję premiera, a parlament zdecydował o podjęciu głosowania w sprawie wotum nieufności dla polityka.
Reklama

Brak zaufania?

Po marcowych wyborach Mark Rutte podjął się formowania nowego rządu. Obsadził wybrane przez siebie osoby na stanowiska i aby formalności stało się zadość: parlament miał zaprzysiężyć nowy rząd. 

Nieoczekiwana zmiana nastąpiła na ostatnim posiedzeniu izby niższej. To właśnie wtedy Geert Wilders, przedstawiciel skrajnie opozycyjnej partii zawnioskował, by przeprowadzić głosowanie o wotum nieufności wobec Marka Rutte. Motywacją jego wniosku miał być fakt, że Rutte prowadził tajne negocjacje w trakcie formowania nowego gabinetu.

Według ujawnionych informacji Rutte chciał zwerbować do rządu swojego największego przeciwnika Pietera Omtzigta. Polityk odpowiada między innymi za ujawnienie kompromitujących informacji o rozdawanych zasiłkach, które doprowadziły do dymisji gabinetu w styczniu. Stanowisko, które zostało zaoferowane przez lidera VVD miało być dla Omtzigta na tyle atrakcyjne, że ten miał stać się przychylny wobec premiera.  W ten sposób Rutte miał zaburzyć zasadę transparentności rządu.

Największy kryzys

Chociaż wotum nieufności zostało odrzucone, to niemal wszystkich zaszokował fakt, jak mało brakowało, by zostało przyjęte. „Za” zagłosowało 72 posłów i do przegłosowania wystarczyłyby dodatkowe 4 głosy. 

Politycy obecni w parlamencie zaatakowali Marka Rutte. Obrócili się od niego również niektórzy wieloletni sprzymierzeńcy. Dotychczasowemu liderowi zarzucano kłamstwo i knucie. Ponownie odwołano się także do afery zasiłkowej z początku roku.

Rutte ma duży problem [...] To nie do pomyślenia, żeby premier kłamał
~Lilian Marijnissen z Partii Socjalistycznej

Moje zaufanie do niego zostało poważnie nadszarpnięte. Winię go za to ~Sigrid Kaag z D66

Mark Rutte od razu odpowiedział na zarzuty. Na początku zaprzeczał, a dzień później przeprosił i uznał, że nie kłamał, a jedynie zapomniał. To tylko podjudziło opinię publiczną, która obecnie domaga się dymisji polityka.

Teflonowy Mark

Przydomek, który Rutte zyskał w ciągu swojej kariery politycznej, odnosi się do jego odporności na krytykę. Do „teflonowego Marka” nic nie przywiera i jest on niesamowicie odporny na krytykę. Teraz jednak zarówno lokalne media, jak i zagraniczne mówią o naprawdę poważnym kryzysie polityka. Ich zdaniem obecnie wyjście z tego dołka graniczy z cudem.

Lider VVD zapowiedział, że będzie próbował ponownie stworzyć gabinet i uzyskać aprobatę parlamentu. Wiele jednak wskazuje na to, że po stracie koalicjantów, może być to niemożliwe. W grę wchodzi stworzenie rządu mniejszościowego, który według niderlandzkich politologów nie ma szansy przetrwać aż 4 lata.

Rząd mniejszościowy to gabinet, który nie ma poparcia większości deputowanych w parlamencie.

Chociaż sytuacja rozwija się dynamicznie i nie można być niczego pewnym w 100 proc., to wiele opiniotwórczych dzienników postanowiło już przedstawić swoje wizje przyszłości. Sugerują, że Niderlandy powinny przygotować się, że po 11 latach będą miały wreszcie nowego premiera.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas