Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Niderlandy, czyli kraj tulipanów. Historia europejskiego narodu, który zakochał się w tureckich kwiatach Czytelnia
Agnieszka Halman 21 sierpnia 2020
07:50

Niderlandy, czyli kraj tulipanów. Historia europejskiego narodu, który zakochał się w tureckich kwiatach

Skomentuj
Niderlandy to kraj tulipanów. Skąd się to wzięło? fotolia.com/ fot. Noppasinw/ royalty free
Nie jest tajemnicą, że jeżeli tulipany kojarzą się z jakimś krajem, to są to właśnie Niderlandy. To tutaj sprzedaje się ich najwięcej i tworzy się specjalne ogrody, w których można podziwiać nietuzinkowe gatunki tych kwiatów. Obywatele prawdziwie oszaleli na ich punkcie, ale niewiele osób wie, że oryginalnie cebulki pochodzą z zupełnie innego zakątka świata. Jak to się stało, że Niderlandy stały się krajem tulipanów, roślin pochodzących z Turcji?
Reklama

Tureckie korzenie

Pierwsze tulipany wyhodowano w Turcji mniej więcej w X wieku n.e. Ich pierwotną nazwą było słowo ,,turban”, a określenie, które obowiązuje aktualnie, jest łacińskim tłumaczeniem. 

Dopiero w XVI wieku kwiaty zawędrowały do Niderlandów. Stało się tak za sprawą jednego z flamandzkich kupców, który przebywał w ojczyźnie tulipanów. Otrzymał cebulki od tureckiego sułtana Sulejmana, a dalej sprezentował je botanikowi Claudiusowi, służącemu na dworze cesarza Austrii.  Gdy botanik przeniósł się do Niderlandów i został profesorem Uniwersytetu w Lejdzie, zaczął rozsławiać swoje rośliny. 

Okazało się, że ze względu na panujący w europejskim państwie klimat, tulipany rosły szybko i efektownie. Zachwycały swoim wyglądem: strukturą i różnorodnymi kolorami. Obywatele zakochali się w nich tak bardzo, że w końcu kwiaty zaczęły być także przedmiotem rywalizacji.
Tulipanowe pola.
Tulipanowe pola. Źródło: fotolia.com/ fot. Mike Orlov/ royalty free

Tulipanowa gorączka

Sto lat po dostarczeniu przez Claudiusa cebulek do Niderlandów, kwiaty zyskały niesamowitą popularność. Bogacąca się klasa średnia, a także arystokracja chciały mieć najpiękniejsze i najrzadsze odmiany roślin, przez co bardzo często między sobą konkurowały.  

Według historyków wśród najbogatszych rodów dochodziło do takiego kuriozum, że ludzie, by kupić nietuzinkowe cebulki, sprzedawali domy i swoje ziemie. Najdroższego tulipana w historii sprzedano za kwotę 6 tys. guldenów, czyli 70 tys. euro. 

Prawdziwe szaleństwo podsycał tylko fakt, że rośliny zaczęły być masowo modyfikowane przez botaników i przyjmować jeszcze więcej przeróżnych form. Zmieniały się już nie tylko ich kolory, ale także brzegi płatków czy wysokości.
Tulipany to najpiękniejszy symbol Holandii
Tulipany to najpiękniejszy symbol Holandii Źródło: fotolia.com/ fot. olenaznakk / royalty free

Kraj tulipanów

Od apogeum tulipanowego szaleństwa w Niderlandach minęły setki lat. Społeczeństwo zapanowało nad swoją miłością, ale nigdy z niej nie zrezygnowało. To właśnie tutaj eksportuje się najwięcej cebulek, bo ponad 3,6 miliarda rocznie.  

Miesiącem, który można nazwać czasem rozkwitu, jest kwiecień. W tym czasie temperatura zwykle nie przekracza 15 stopni, a co za tym idzie – wszystkie gatunki kwiatów intensywnie się rozwijają. Ogrody botaniczne sławiące się uprawami tulipanów (w tym kultowy Keukenhof) organizują wtedy wielkie otwarcia i corocznie prezentują coraz piękniejsze odmiany roślin.  

,,Tulipanowe królestwa” są chętnie odwiedzane przez turystów, którzy pielęgnują historię wywodzących się z Turcji roślin. Dzięki popularności takich miejsc mieszkańcy Niderlandów mogą być pewni, że ich ojczyzna na zawsze pozostanie krajem tulipanów.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas