Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Top pięć najlepszych, klasycznych filmów niderlandzkich, żeby nie nudzić się siedząc w domu Czytelnia
Anna Soroko 11 marca 2020
17:50

Top pięć najlepszych, klasycznych filmów niderlandzkich, żeby nie nudzić się siedząc w domu

Skomentuj
Kino domowe to zawsze dobra opcja. Krits Luhaers/unsplash.com
Koronawirus straszy na ulicach, coraz więcej miejsc pozostaje zamkniętych, masowe imprezy są odwoływane, a spędzanie czasu między ludźmi i w liczniejszym gronie nie kusi tak, jak zazwyczaj. Wiele osób decyduje się na pozostanie w domu, jednak wcale czas ten nie musi oznaczać nudy. Oto lista 5 najlepszych, klasycznych produkcji niderlandzkich, które warto obejrzeć.
Reklama

Turks fruit (1973)

Film Paula Verhoevena nakręcony, zanim reżyser takich hitów jak Pamięć absolutna, Robocop i Nagi instynkt, wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby podbijać Hollywood.

Turks Fruit (Tureckie owoce) oparty jest na noweli Jana Wolkersa. Obraz opowiada tragiczną historię młodego mężczyzny, który odnajduje miłość swojego życia, a następnie ją traci. O filmie było szczególnie głośno w latach 70., gdyż szokował on ówczesnych krytyków licznymi scenami odważnej nagości.

Karakter (1997)

Niderlandzki zwycięzca Oscara w kategorii Najlepszy film nieanglojęzyczny, do którego zdjęcia powstawały w pięknym Wrocławiu. Akcja produkcji dzieje się na początku XX wieku i opowiada ona historię młodego mężczyzny, któremu na drodze do spełnienia ambicji i marzeń oraz szczęśliwego życia stoi osoba ojca. Konflikt między
Tutaj wpisz tekst

Fanfare (1958)

Debiut fabularny Bert Haanstry, reżysera znanego głównie dzięki fenomenalnym dokumentom ukazującym codzienne życie w Niderlandach. Fanfare jest delikatną komedią opowiadającą o walce między dwoma orkiestrami marszowymi pragnącymi zdobyć pierwsze miejsce w krajowym konkursie.

Wat zien ik? (1971)

Kolejny kontrowersyjny obraz Paula Verhoevena, tym razem utrzymany w gatunku komedii, próbujący w sentymentalny sposób ukazać historię dwóch amsterdamskich prostytutek i ich próby ucieczki od ponurego życia. Początkowo film uznano za pornograficzny, jednak po czasie jego znaczenie i status uległy zmianie, a obraz jest obecnie bardzo ceniony.

Gooische vrouwen (2011)

Najmłodsza produkcja w zestawieniu. Odwrotnie niż w przypadku opisywanym powyżej, tutaj pierwszy był serial opowiadający o różnych perypetiach kilku przyjaciółek, a następnie przyszedł czas na film. Jest to propozycja, która z pewnością przypadnie do gustu fanom kultowego serialu Seks w wielkim mieście.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas