Zamordowany na ulicy za krytykę islamu. Dzisiaj mija 14 lat od śmierci Theo van Gogha Czytelnia
Judyta Szynkarczyn 02 listopada 2018
20:25

Zamordowany na ulicy za krytykę islamu. Dzisiaj mija 14 lat od śmierci Theo van Gogha

Skomentuj
Theo van Gogh w 1984 roku. Wikimedia/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license/Sjakkelien Vollebregt / Anefo
2 listopada 2004 roku, około godziny 9:00, holenderski reżyser jechał na rowerze jedną z ulic Amsterdamu. Nagle padły strzały. Ciało filmowca przeszyło 7 kul, a mężczyzna zginął na miejscu. To nie był jednak koniec: zabójca podciął mu gardło i przybił nożem do torsu list z groźbami. Powodem morderstwa była nienawiść religijna.

„Allah wie lepiej”

Nazwisko Theo van Gogha nie jest przypadkiem. Jego imiennik i pradziadek był bratem samego Vincenta van Gogha, bodaj najsłynniejszego holenderskiego malarza. Urodzony 23 lipca 1957 roku w Hadze reżyser był znany z ostrej krytyki islamu i kpiących poglądów na świat jego wyznawców. Swojemu stosunkowi do tej religii dał wyraz w swojej ostatniej książce, „Allah weet het beter” („Allah wie lepiej”).
Przed śmiercią, wraz z urodzoną w Somalii aktywistką Ayaan Hirsi Ali, nakręcił film „Submission” („Podporządkowanie”), wstrząsający dokument o praktykach wobec kobiet w społeczeństwach islamskich. Autorzy pokazali w nim takie formy przemocy jak przymusowe obrzezanie, chłosty czy maltretowania.

Bez ochrony

Film spotkał się z krytyką ze strony wyznawców religii Allaha, a twórcom grożono śmiercią. Van Gogh nie zgodził się jednak na ochronę policji. 47-latek został zastrzelony, gdy jechał do pracy – na plan swojej najnowszej produkcji.
Zabójca Van Gogha, Mohammed Bouyeri, 26-letni Holender pochodzenia marokańskiego, został schwytany przez policję zaraz po morderstwie. 26 lipca 2005 roku sąd w Amsterdamie skazał go na dożywotnią karę pozbawienia wolności za zabójstwo. Pięciostronicowy list, przybity do klatki piersiowej reżysera po śmierci, zawierał pogróżki wobec Ayaan Hirsi Ali, Żydów i zachodnich rządów.
Dwa lata po morderstwie w Oosterparku w Amsterdamie, niedaleko miejsca zbrodni, odsłonięto pomnik poświęcony artyście. Nosi on nazwę „De Schreeuw” („Krzyk”).
Theo van Gogh pozostawił po sobie niespełna 30 filmów i 4 książki. Holender był ponadto autorem wielu artykułów.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Tylko zalogowani użytkownicy mogą w pełni korzystać z portalu Rejestracja jest darmowa i trwa mniej niż minutę
lub dołącz przez
Facebook

Bliżej nas