Holandia w obrazach: Van Gogh wiecznie żywy

Irysy, 1889 - Vincent van Gogh flickr.com / fot. daryl_mitchell / (CC BY-SA 2.0)
Dzieciństwo i młodość
W czasie, kiedy pobierał nauki w Tilburgu, rysunku uczył go cieszący się renomą w Paryżu artysta, Constant Cornelis Huijsmans. Okres ten, mimo że nie trwał długo, miał duży wpływ na późniejszą twórczość Van Gogha. Huijsmans nauczał, że należy odrzucać technikę na korzyść uchwycenia wrażenia, szczególnie przy uwiecznianiu natury i przedmiotów.
W młodości podejmował pracę w różnych miejscach: galeriach, szkołach, księgarniach czy kościołach, ale nigdzie nie potrafił zagrzać miejsca, obojętnie, czy wysyłany był przez rodzinę do Anglii, czy do Francji. Zawsze powracał do domu.
Nie miał on także szczęścia w miłości. W wieku 20 lat, podczas pobytu w Londynie, poznał Eugénie Loyer, w której szybko się zakochał, ale dziewczyna odrzuciła jego propozycję małżeństwa.
Smutek i pustka, które wiecznie mu towarzyszyły, pchnęły Vincenta w ramiona religii. Rozpoczął nawet studia teologiczne, pragnąc zostać duchownym, jednak nigdy ich nie ukończył. W efekcie zwrócił się w stronę sztuki.
Pierwsze dzieła
Kiedy okazało się, że życie artysty jest niemożliwe do pogodzenia z próbą zbudowania rodziny, Vincent zakończył relacje z Sien i w 1882 roku przenósł się do Drenthe, a następnie do Brabancji. To z tego okresu pochodzą portrety mieszkańców wsi Nuenen, a także słynni „Jedzący kartofle”, których uznaje się za jego pierwsze wielkie dzieło.
O ile w relacjach z najbliższymi Vincent napotykał wiele problemów, o tyle wśród chłopów czuł się jak ryba w wodzie. Lubił przebywał wśród tkaczy i wieśniaków, ktorzy pobudzali go twórczo.

Problemy zdrowotne
Kiedy w 1886 roku przebywający od jakiegoś czasu w Antwerpii Van Gogh poszedł do lekarza, konieczne okazuje się usunięcie 10 zębów. Niewolne od chorób były także dolne partie jego ciala – dość powiedzieć, że malarz musiał leczyć się i na syfilis, i na rzeżączkę.
W 1886 Vincent van Gogh udał się do Paryża, ówczesnego centrum nowoczesnej i awangardowej sztuki. Kontakt z impresjonistami oraz neoimpresjonistami ożywczo działa na jego technikę, w której widać wpływy obu tych nurtów. Nie bez znaczenia była też przyjaźń z Paulem Gauguinem, z którym jakiś czas później zamieszkał w Arles.
Van Gogh darzył starszego i bardziej uznanego kolegę dużym podziwem – niestety bez wzajemności. Plan stworzenia w Arles kolonii artystów, mających szturmem zdobyć paryskie galerie, szybko spalił na panewce. Z czasem artystom do kłótni wystarczały coraz to większe błahostki, co zaskutkowało jednym z najbardziej owianych mitem zdarzeń w życiu Van Gogha – odcięciem ucha. Całego czy też jego części – na ten temat pojawiają się nieustannie nowe teorie. Czyn ten jednak skłonił Vincenta do leczenia postępującej choroby psychicznej.
Na miejsce swego odpoczynku oraz hospitalizacji wybrał szpital w Saint-Rémy, którego okolice były źródłem inspiracji m.in. dla serii obrazów przedstawiających gaj oliwny czy jednego z najsłynniejszych obrazów artysty, „Gwieździstej nocy”.
Ciężka praca i walka z chorobą
W końcu holenderskiego malarza zaczęto doceniać – jego coraz lepsza renoma była pokłosiem m.in. wystaw w Paryżu i Brukseli, gdzie zaprezentował kilka swoich prac. W 1890 roku Van Gogh osiadł w Auvers-sur-Oise, gdzie malował nowe płótno niemal każdego z siedziemdziesięciu spędzonych tam dni. Jak na dłoni widać na nich zmieniający się stan psychiczny artysty – pogodne i żywe barwy powoli przechodzą w wyblakły, zszarzały mrok.
Ciemność wydostała się w końcu z obrazów i doszczętnie pochłonęła Vincenta van Gogha. 27 lipca 1890 roku przychodzi na kolację spóźniony i z raną w brzuchu – jak okazało się dwa dni później, raną śmiertelną.
Mimo krótkiego, ledwie 37-letniego życia, pozostawił po sobie ponad 800 obrazów i 1000 rysunków, które po dziś dzień podziwiane są w galeriach i muzeach na całym świecie.
Wiecznie żywy
Bogaty życiorys i dorobek artystyczny malarza stały się także inspiracją dla pełnometrażowego filmu animowanego, nominowanego w tym roku do prestiżowych nagród, w tym Oscarów. „Loving Vincent” („Twój Vincent”) to brytyjsko-polska produkcja, w której twórcy, za pomocą obrazów stylizowanych na dzieła Van Gogha, starali się rozwikłać zagadkę jego ostatnich dni życia, prowadzących do tajemniczej śmierci.

To może Cię zainteresować