Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Książe Friso powrócił do Holandii

 
 Książe Friso w ogrodznie pałacu Huis ten Bosch
1999
Przebywający w śpiączce księże Johan Friso po 15 latach powrócił do Hagi. Drugi syn Beatrycze we wtorek został przewieziony ze szpitala Wellinton w Londynie do pałacu Huis ten Bosch. W Londynie mieszkał od czasu wypadku na nartach, w skutek którego przebywa w stanie „minimalnej świadomości”.


Friso (44) opuścił Holandię w 1998 dla swojej pracy w Londynie. Tam rozpoczął karierę w banku inwestycyjnym Goldman Sachs, którą zakończył jako wiceprezydent swojego działu. Później pracował w Wolfensohn & Company w Londynie i TNO w Delft, a w 2011 został mianowany dyrektorem finansowym w Urenco. W zeszłym roku ta pozycja została zlikwidowana z uwagi na stan zdrowia księcia. 

Książe Friso ożenił się w 2004 roku z Mabel Wisse Smit. Oświadczyny w 2003 roku były powodem wielu kontrowersji, Mabel okazałą się posiadać kontakty z przestępcą narkotykowym Klaasem Bruinsmą, niechętnie się do tego przyznając królowej Beatrycze i premierowi (parlament musi wyrazić zgodę na ślub). Nie otrzymanie zgody od holenderskiego parlamentu spowodowało wyłączenie księcia Friso z kolejki do tronu. Nie miało to jednak znaczenia, gdyż Maxima zdążyła już urodzić wtedy swoje pierwsze dziecko. Mabel i Friso mają dwie córki Luanę i Zarię. 

Urodzony 25 września w Utrechcie Friso miał od początku wolny wybór w zakresie interesującej go drogi życia. Był wprawdzie drugim po Willemie Alexandrze w linii do objęcia tronu, ale nie miało to konsekwencji w wyborze kierunku kształcenia. Studiował lotnictwo i kosmonautykę oraz ekonomię przedsiębiorstw w Rotterdamie. 

Książe był również fanem sportu. Lubił wyścigi samochodowe i golf, a co roku podczas wakacji zimowych odwiedzał Alpy Lechtalskie. 17 lutego 2012 roku wybrał się ze swoim przyjacielem Florianem Moosbruggerem na narty. Niestety podczas zjazdu został przygnieciony przez lawinę. Jego serce nie pracowało przez 50 minut, a on sam zapadł w śpiączkę, w której znajduje się do teraz. Po wypadku został przewieziony do Londynu, gdzie znajdował się do wtorku.




www.telegraaf.nl/binnenland/21718492/__Friso_terug_in_ouderlijk_huis__.html
Gość
Wyślij


Bliżej nas