Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Holandia płaci za jeżdżenie do pracy rowerem. Reszta zależy od pracodawcy Praca i pieniądze
Anna Soroko 12 stycznia 2019
11:55

Holandia płaci za jeżdżenie do pracy rowerem. Reszta zależy od pracodawcy

1
Skomentuj
Niektórzy pracodawcy wypłacajom dojeżdżającym do pracy na rowerze dodatek do pensji. fotolia.com/ fot. Sergii Mostovyi/ royalty free
Holendrzy kochają rowery tak bardzo, że niekiedy pracownicy otrzymują dodatek do wynagrodzenia za dojazd do miejsca pracy właśnie tym środkiem transportu – fietsenvergoeding. Państwo wspiera ekologiczny sposób przemieszczania się i nie tylko oferuje pracodawcom ulgi związane z wypłacaniem dodatku, ale także inwestuje w odpowiednią infrastrukturę, aby na krajowych drogach liczba rowerzystów wciąż się powiększała.

Rowerem po Holandii

W Holandii mieszka obecnie ponad 17 milionów ludzi, a rowerów jest tam aż 23 miliony! Te liczby pokazują, jak bardzo jednoślady zakorzenione są w niderlandzkiej kulturze. Jakość i dostępność ścieżek rowerowych sprawia, że także obcokrajowcy szybko łapią tego bakcyla i z przyjemnością przemieszczają się z miejsca na miejsce na rowerach.

Promujący zdrowy i ekologiczny tryb życia kraj chce widzieć na drogach jeszcze więcej pedałujących ludzi. Inwestycja 345 milionów euro w odpowiednią infrastrukturę, czyli między innymi nowe ścieżki i parkingi, ma w ciągu 3 najbliższych lat przekonać kolejne 200 000 osób do tego, jak świetnym środkiem transportu jest rower.

Fietsvergoeding

Także niektórzy pracodawcy wspierają modę na rower i zachęcają do niego swoich pracowników poprzez dodatek do wynagrodzenia, fietsenvergoeding, wypłacanym za dojazd do pracy tym właśnie środkiem transportu.

Z rządowych statystyk dotyczących rowerów i ich użytkowników w Holandii wynika, że ponad połowa tras odbywanych dziennie samochodem przez mieszkańców jest krótsza niż 7,5 kilometra – także te do pracy. Gdyby więcej osób wskoczyło na rower, byłoby to nie tylko przyjazne dla środowiska, ale także ich własnego zdrowia oraz zmniejszyłoby poranne i popołudniowe korki.

O tym, czy pracownicy otrzymywać będą fietsenvergoeding, decyduje pracodawca, ale nie ma takiego obowiązku. Ustala też on wszystkie szczegóły dotyczące na przykład minimalnej i maksymalnej odległości, za jaką należy się dodatek. Od stycznia tego roku może on wynosić nawet do 24 eurocentów netto za kilometr.
Reklama

Zalety dodatku

Na szczęście coraz więcej pracodawców zaczyna się przekonywać do fietsenvergoeding ze względu na zalety, jakie może on przynieść firmom. Poza ulgami podatkowymi dużym plusem jest oszczędność miejsca, a także środków, które trzeba wydać na zbudowanie parkingu dla jednośladów w porównaniu z parkingami samochodowymi.

Odrobina ruchu i świeże powietrze pozytywnie wpływają na zdrowie pracowników, którzy mniej chorują i są w lepszej formie, dzięki czemu ich produktywność rośnie. Nie muszą oni także stać w długich korkach, więc można liczyć na ich punktualne zjawienie się w pracy bardziej niż w przypadku kolegów siedzących w korkach za kierownicą swojego auta.

Nagradzanie pracowników za prowadzenie chociażby częściowo zdrowszego i przyjaznego środowisku trybu życia, czyli za jeżdżenie do pracy rowerem, wpływa także dodatnio na wizerunek firmy. Ekologia i ochrona środowiska są obecnie w modzie, więc im bardziej pracodawca jest „eko”, tym większe ma szanse na przyciągnięcie klientów.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Anna Szulc
Anna Szulc 03-07-2019 22:38

A co z fietsplan?

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas