Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Groźne gąsienice atakują Holandię. Powodują wysypkę, a nawet problemy z oddychaniem Życie w Holandii
Adam Świerszcz 30 czerwca 2019
11:25

Groźne gąsienice atakują Holandię. Powodują wysypkę, a nawet problemy z oddychaniem

1
Skomentuj
Gniazdo Korowódki Dębówki. fotolia.com/Royalty-free
W ostatnich miesiącach na Holandię spadła plaga gąsienic, których włoski mogą powodować podrażnienia skóry, oczu i układu oddechowego. Jak podaje Kenniscentrum Eikenprocessierups, zajmujące się badaniami nad Korowódką dębówką, w wielu miejscach Holandii liczba gąsienic wzrosła trzykrotnie w porównaniu do zeszłego roku. Rząd wraz z władzami gmin opracowują plany zwalczania szkodliwych owadów. Warto jednak wiedzieć, co można zrobić w przypadku kontaktu z tą gąsienicą.

Czym jest uczulający owad?

Thaumetopoea processionea, bardziej znana jako Korowódka dębówka, czyli larwa ćmy, żyje głównie na pniach dębów. Owady rozpoczynają swoją aktywność na przestrzeni maja, czerwca i lipca. Nocą, formując długie korowody, przemieszczają się w kierunku swojego pożywienia, którymi są liście dębu. Duże grupy szkodników potrafią zjeść całe listowie tego drzewa.

Najbardziej problematyczne jednak jest ich owłosienie – po kontakcie ze skórą lub oczami może wywoływać nieprzyjemne uczulenia i wysypki. Kiedy Dębówka czuje się zagrożona, wystrzeliwuje w powietrze groźne włoski,  przemierzające z wiatrem nawet kilka kilometrów.

Gąsienice opanowują miasta

Z dużej części Holandii dochodzą zgłoszenia dotyczące podrażnień skóry lub innych kłopotów związanych z plagą gąsienic. Jak informuje portal „Omroep Brabant”, w samej Brabancji Północnej przyjęto do tej pory ponad 5000 zgłoszeń. Mieszkańcy prowincji skarżyli się głównie na podrażnienia skóry, oczu, swędzenie, obrzęki oraz silne reakcje alergiczne. Co więcej, zwierzęta również są narażone na choroby wynikające z kontaktu ze szkodliwymi włoskami.
Z powodu wysokich temperatur i silnego wiatru gąsienice są coraz częściej spotykane w innych częściach kraju. W prowincji Utrecht mieszkańcy proszeni są o omijanie lasów, a w szczególności dębów, na których mogą znajdować się Korowódki dębówki. Do tamtejszej straży pożarnej codziennie napływają nowe prośby o usunięcie owadów.
 
Szkodniki dotarły nawet do Amsterdamu, gdzie skutecznie uprzykrzają życie mieszkańcom. Od 3 do 9 czerwca miasto odnotowało 17 raportów dotyczących gąsienić w tygodniu. Od 16 czerwca liczba zażaleń mieszkańców wzrosła do 20 dziennie.
 
Jak szacuje przewodniczący zrzeszenia Nederlandse Vereniging voor Medische Milieukunde zajmującego się badaniami nad wpływem środowiska na zdrowie człowieka, Henk Jans, tego lata w całym kraju może ucierpieć łącznie nawet 100 000 osób  w wyniku podrażnień spowodowanych kontaktem z Korowódką dębówką.

Jak zapobiegać i leczyć?

Aby w przyszłości problem się nie powtarzał, warto postarać się posadzić obok dębów inne rodzaje drzew. Spowoduje to większe zróżnicowanie lasu i mniejszą liczbę szkodników. Co więcej, można również powiesić budki dla sikorek, ponieważ żywią się one m.in. larwami ciem.
Jeżeli już nastąpił kontakt z drażniącymi włoskami gąsienicy, portal „Omroep Brabant” radzi, jak reagować w takim przypadku:

– Należy zdjąć i uprać ubrania, na których mogą być szkodliwe włoski.
– Jeżeli znajdują się one na skórze, włoski warto usunąć za pomocą taśmy klejącej. Wystarczy przyłożyć ją klejącą stroną do miejsca, gdzie podejrzewamy, że mogą być włoski Dębówki i odkleić.
– Powinno się przemyć podrażnione miejsca letnią wodą.
– Ważne, aby nie drapać i nie pocierać zaognionego miejsca.
– Jeśli włoski gąsienicy wpadną do oczu bądź spowodują silną reakcję alergiczną, należy jak najszybciej udać się do lekarza.

Większość symptomów i podrażnień trwa od około kilku dni do dwóch tygodni.

Warto również pamiętać o swoich zwierzętach domowych, które też są narażone na szkodliwe działanie włosków gąsienicy. W przypadku silnych podrażnień u zwierzęcia należy udać się z nim do weterynarza.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
PiotR RudaK
PiotR RudaK 01-07-2019 17:38

Zalatwily mnie te gasieniczki na cacy!

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas