Holendrzy wybudowali... górkę dla rowerzystów. Powstała na wysypisku śmieci Życie w Holandii
Anna Soroko 26 listopada 2018
09:12

Holendrzy wybudowali... górkę dla rowerzystów. Powstała na wysypisku śmieci

Skomentuj
Holandia stała się nagle odrobinę mniej płaska. fotolia.com/fot. carloscastilla/royalty free
Holandia, kraj zapalonych rowerzystów, niestety jest zbyt płaski, żeby spełnić wszystkie marzenia miłośników jednośladów. W prowincji Drenthe postanowiono zadbać o mieszkańców i stare wysypisko przekształcono w górkę dopasowaną do ich potrzeb. Tak w Wijster powstało Col du VAM. To kolejny przykład holenderskiej zaradności – nie tylko dosłownie wydarli dużą część kraju wodzie, ale kiedy nadchodzi potrzeba, potrafią urozmaicić teren po swojemu.

Skąd wzięła się górka?

Pagórek Col du VAM wziął swoją nazwę od niedziałającej już firmy Vuil Afvoer Maatschappij, której siedziba znajdowała się w Wijster w prowincji Drenthe. Był to biznes zajmujący się przetwarzaniem odpadów komunalnych z terenów Randstadu i sprowadzanie ich na ziemie wymagające kompostu w celu użyźnienia gleby. Obecnie VAM jest częścią firmy Attero.
Pagórek złożony z odpadów komunalnych już na początku lat dwutysięcznych zaczął być przekształcany w regularną górkę. Pokryto go świeżą ziemią i trawą, dzięki czemu wznosi się on obecnie na zawrotną wysokość „aż” 48 metrów powyżej poziomu NAP – oznacza to, że Col du VAM jest obecnie najwyższym punktem w całej prowincji Drenthe.

W Holandii wysokości tak naprawdę nie określa się w zależności od poziomu morza, ale od tak zwanego NAP. Jest to skrót od Normaal Amsterdams Peil – układu wysokości Amsterdam, stałego punktu wyznaczonego w 1683 roku na podstawie letnich pływów wód w dawnej zatoce, a obecnym jeziorze IJ. Wysokość ta jest współcześnie bardzo zbliżona do faktycznego poziomu morza.

Górka dla rowerzystów

Czy jest bardziej holenderski sposób na wykorzystanie sztucznie powstałej górki niż zrobienie z niej raju dla znużonych płaskim krajobrazem rowerzystów? Trzy wyznaczone trasy o różnej trudności podjazdu mają łączną długość 2100 metrów. Miłośnicy przejażdżek na świeżym powietrzu mogą wybrać trzy drogi: brukową ścieżkę o nachyleniu 15 procent i dwie o nachyleniu 10 procent. Wszystko zależy od ambicji rowerzysty. 

Ze szczytu roztacza się przepiękna panorama Drenthe. W czasie zjazdu warto skupić się na bezpieczeństwie, gdyż wszystkie trzy dróżki łączą się w jedną.

Wielkie otwarcie i korek na górce

W czwartek 18 października odbyło się uroczyste otwarcie Col du VAM i oddanie jej do użytku rowerzystom. Zaproszona została telewizja i prasa, a szlak przetarł zorganizowany z tej okazji peleton składający się z członków stowarzyszenia rowerowego.
W weekend na miejscu zrobiło się bardzo tłoczno – górka przyciągnęła wiele zorganizowanych grup rowerowych, a także zwykłych miłośników tego sportu, zarówno młodszych, jak i starszych. Chętni na podjazd musieli czasem czekać na swoją kolej, bo choć ścieżki są stosunkowo szerokie, należało zachować bezpieczne odstępy.
Mieszkańcy Drenthe bardzo cieszą się z ze swojego niewielkiego, lecz wiele dla nich znaczącego urozmaicenia terenu. Jeśli Col vu VAM naprawdę będzie w przyszłości bardzo popularne, być może także inne prowincje zdecydują się na stworzenie własnych sztucznych wzniesień.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas