Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

  • Amsterdam, Holandia
  • Rotterdam, Holandia
  • Haga, Holandia
  • Utrecht, Holandia
  • Eindhoven, Holandia
  • Tilburg, Holandia
  • Groningen, Holandia
  • Breda, Holandia
  • Nijmegen, Holandia
  • Enschede, Holandia

1 EUR

Życie w Holandii

Praca w Holandii i dach nad głową. Nowe przepisy mogą pomóc pracownikom z Polski

Redakcja

07 lipca 2026 09:15

Udostępnij
na Facebooku
Praca w Holandii i dach nad głową. Nowe przepisy mogą pomóc pracownikom z Polski

Praca i dach nad głową w Holandii MojaNiderlandia

Praca w Holandii często oznacza nie tylko nową pensję, ale też nowe mieszkanie. Dla wielu Polaków wyjazd wygląda podobnie: agencja pracy organizuje zatrudnienie, transport, a czasem również zakwaterowanie. To wygodne rozwiązanie, szczególnie na początku. Problem zaczyna się wtedy, gdy praca i dach nad głową są ze sobą zbyt mocno powiązane.

Pensja minimalna w górę od lipca

Od 1 lipca 2026 roku w Holandii wzrosła ustawowa płaca minimalna. Dla pracowników od 21. roku życia wynosi ona 14,99 euro brutto za godzinę. Wcześniej było to 14,71 euro brutto za godzinę. Rząd holenderski przypomina też, że od 2024 roku w Holandii obowiązuje jedna ustawowa minimalna stawka godzinowa, a nie osobne minimalne kwoty miesięczne, tygodniowe czy dzienne.

Dla osób pracujących przez agencje oznacza to jedno: warto sprawdzić swój loonstrook, czyli pasek wypłaty. Minimalna stawka dotyczy wynagrodzenia brutto, ale pracownik powinien wiedzieć, ile dokładnie zarabia, jakie potrącenia widnieją na dokumencie i czy wszystko zgadza się z umową.

Szczególną uwagę warto zwrócić na potrącenia za zakwaterowanie. To właśnie mieszkanie od lat jest jednym z najbardziej problematycznych punktów w przypadku pracowników migracyjnych.

Mieszkanie od pracodawcy: wygoda czy pułapka?

Holandia potrzebuje pracowników z zagranicy, ale jednocześnie mierzy się z poważnym problemem ich zakwaterowania. Oficjalny portal Volkshuisvesting Nederland wskazuje, że w kraju brakuje odpowiednich miejsc mieszkaniowych dla pracowników migracyjnych, część lokali ma niską jakość, a sami pracownicy nadal zbyt często są zależni od pracodawcy lub agencji również w kwestii mieszkania.

W praktyce oznacza to, że osoba zatrudniona przez agencję może dostać pracę razem z pokojem. Dopóki praca trwa, wszystko wydaje się proste. Jeśli jednak zlecenie się kończy, pojawia się pytanie: co z mieszkaniem?

Holenderskie przepisy już teraz próbują ograniczyć takie ryzyko.

Ważna zasada: umowa najmu nie powinna być częścią umowy o pracę

Od 1 lipca 2023 roku w Holandii obowiązuje Wet goed verhuurderschap, czyli ustawa o dobrych praktykach wynajmu. To ważny przepis dla osób, które wynajmują mieszkanie lub pokój, także przez pracodawcę albo agencję.

Zgodnie z informacjami holenderskiego rządu, w przypadku pracowników migracyjnych umowa najmu nie może być częścią umowy o pracę. Pracownik powinien otrzymać osobną, pisemną umowę najmu. Co ważne, informacje o najmie powinny być przekazane w języku, który pracownik rozumie.

To bardzo istotne, bo oddzielna umowa najmu ma zmniejszyć zależność pracownika od pracodawcy. Rząd wyjaśnia, że dzięki rozdzieleniu umowy o pracę i umowy najmu zakończenie zatrudnienia nie powinno automatycznie oznaczać końca prawa do mieszkania.

Innymi słowy: jeśli ktoś traci pracę, nie zawsze oznacza to, że musi natychmiast opuścić pokój lub mieszkanie. Dużo zależy od zapisów w umowie, dlatego warto mieć dokumenty na piśmie i dokładnie je sprawdzić.

Co powinien dostać pracownik?

Osoba wynajmująca pokój lub mieszkanie powinna mieć jasne informacje m.in. o wysokości czynszu, zasadach płatności, ewentualnej kaucji, opłatach dodatkowych i zasadach zakończenia najmu.

W przypadku pracowników migracyjnych szczególnie ważne jest to, że informacje powinny być zrozumiałe. Jeśli dokumenty są wyłącznie po niderlandzku, a pracownik nie zna tego języka, warto poprosić o wyjaśnienie lub wersję w języku zrozumiałym dla najemcy. Holenderskie materiały informacyjne dotyczące Wet goed verhuurderschap są dostępne również w języku polskim.

Jeśli pojawia się problem z wynajmującym, pracownik może zgłosić sprawę do gminy. Rządowe materiały wskazują, że gminy mają przyjmować zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości w najmie.

Short stay pod lupą. O co chodzi?

Kolejnym problemem jest tzw. short stay, czyli bardzo krótki najem. Taka forma miała służyć przede wszystkim sytuacjom tymczasowym, np. pobytom wakacyjnym. W praktyce bywa jednak wykorzystywana również wobec osób, które mieszkają i pracują w Holandii dłużej.

Dlaczego to ważne? Przy najmie typu short stay lokator ma słabszą ochronę niż przy zwykłej umowie najmu. Holenderski rząd chce więc wyraźniej oddzielić krótkotrwałe zakwaterowanie od normalnego najmu mieszkaniowego.

2 lipca 2026 roku poinformowano o rozpoczęciu konsultacji dotyczących projektu ustawy o „odpowiednich umowach najmu”. Projekt zakłada m.in., że short stay ma być ograniczony do maksymalnie 30 dni. Jednocześnie pracownicy migracyjni i studenci mieliby mieć możliwość zawierania czasowych umów najmu.

To ważna zmiana, bo ma ograniczyć nadużywanie krótkoterminowych umów tam, gdzie ktoś w rzeczywistości mieszka w Holandii przez dłuższy czas.
Praca i mieszkanie w Holandii
Praca i mieszkanie w Holandii MojaNiderlandia

Co może się zmienić dla Polaków?

Jeśli projektowane przepisy wejdą w życie, mogą pomóc osobom, które dziś są w niepewnej sytuacji mieszkaniowej. Chodzi przede wszystkim o tych pracowników, którzy mieszkają w lokalach organizowanych przez agencje, ale nie zawsze wiedzą, jakie dokładnie mają prawa.

Zmiany mają wzmocnić pozycję pracowników migracyjnych, studentów i expatów na rynku mieszkaniowym. Rząd wskazuje, że chodzi o lepsze rozróżnienie między zwykłym najmem a krótkim pobytem, który nie powinien być wykorzystywany do obchodzenia ochrony najemców.

Dla pracownika z Polski najważniejszy wniosek jest prosty: mieszkanie nie powinno być „dodatkiem bez zasad”. Jeśli ktoś płaci za pokój lub mieszkanie, powinien wiedzieć, na jakiej podstawie tam mieszka, ile płaci i jakie ma prawa.

Potrącenia z pensji za mieszkanie też są tematem

Holenderski rząd zapowiadał również stopniowe ograniczanie możliwości potrącania kosztów zakwaterowania bezpośrednio z płacy minimalnej. Według informacji rządowych od 1 stycznia 2030 roku pracodawcy nie będą mogli potrącać z ustawowej płacy minimalnej kosztów mieszkania. Rząd argumentuje, że obecna możliwość takich potrąceń nadal utrzymuje zbyt silny związek między pracą a mieszkaniem.

Na razie oznacza to, że pracownik powinien szczególnie uważnie sprawdzać swoje wypłaty. Jeśli na loonstrook widnieją potrącenia za zakwaterowanie, warto upewnić się, czy są zgodne z umową i czy po potrąceniach pensja nadal jest prawidłowo rozliczona.

Co warto sprawdzić już teraz?

Pracownik, który mieszka w lokalu zapewnionym przez agencję lub pracodawcę, powinien przede wszystkim sprawdzić, czy ma osobną umowę najmu. Warto też zobaczyć, czy dokument jest zrozumiały, ile wynosi czynsz, jakie są dodatkowe opłaty i czy w umowie zapisano, co dzieje się z mieszkaniem po zakończeniu pracy.

Dobrze jest również zachować kopie dokumentów, pasków wypłat i wiadomości od agencji. W razie sporu mogą być ważnym dowodem.

Jeśli coś budzi wątpliwości, nie warto czekać do ostatniej chwili. Pomocy można szukać m.in. w gminie, w punktach informacyjnych dla pracowników migracyjnych oraz w organizacjach zajmujących się prawami pracowników i najemców.

Praca i mieszkanie powinny być bezpieczniejsze

Holandia od lat korzysta z pracy migrantów, w tym wielu Polaków. Jednocześnie coraz częściej przyznaje, że sam przyjazd do pracy nie wystarczy — pracownik musi mieć też bezpieczne i godne miejsce do życia.

Nowe i planowane przepisy nie rozwiążą wszystkich problemów od razu. Mogą jednak dać pracownikom większą ochronę, szczególnie tam, gdzie praca, mieszkanie i wypłata są kontrolowane przez jedną firmę lub agencję.

Dlatego każdy, kto pracuje w Holandii i mieszka w lokalu zapewnionym przez pracodawcę, powinien znać podstawową zasadę: umowa o pracę i umowa najmu to nie to samo. A dach nad głową nie powinien znikać automatycznie razem z ostatnim dniem pracy.
Gość
Wyślij


Bliżej nas