Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Holandia nie chce balonów i lampionów szczęścia. Powód: szkodzą zwierzętom Aktualnosci
Anna Soroko 23 lutego 2019
16:00

Holandia nie chce balonów i lampionów szczęścia. Powód: szkodzą zwierzętom

Skomentuj
Kolorowe balony wyglądają pięknie, ale szkodzą środowisku. fotolia.com/ fot. lazyllama/ royalty free
Holandia stara się jak może, aby stać się krajem coraz lepiej dbającym o środowisko. Poszczególne gminy zaczynają w związku z tym wprowadzać zakazy mające na celu zmniejszenie potencjalnych zanieczyszczeń i ochronę zwierząt, które często z powodu działań człowieka cierpią. Od pewnego czasu kolejne holenderskie miasta i gminy wprowadzają zakaz wypuszczania w niebo balonów oraz latających lampionów.

Pospolite ruszenie

W styczniu gmina Zeist przegłosowała projekt zakazu puszczania balonów. Pod koniec ubiegłego roku to samo zrobiło Den Bosch. Olst-Wijhe poszło o krok dalej i na terenie gemeente zakazane są latające lampiony nazywane lampionami szczęścia. Heemstede podchwyciło ten pomysł i także wprowadziło u siebie restrykcje. Noordenveld planuje jeszcze szersze obostrzenia, obejmujące także użycie działek konfetti podczas imprez. Jeszcze w tym roku balony mają być zakazane także w największych miastach: Rotterdamie, Hadze i Utrechcie. Skąd taka mobilizacja?

Niepozorny wróg

Wypuszczanie w niebo balonów oraz lampionów wygląda pięknie i przynosi dużo radości, jednak gdy tylko znikną z naszych oczu, przestajemy martwić się ich losem. A przecież nie dematerializują się nagle, ale prawie natychmiast zmieniają się w śmieci. Odpady zagrażają nie tylko środowisku, ale także zwierzętom.

Trafiają one do rzek i do morza, zaśmiecają plażę, a fragmenty balonów mogą trafić do żołądków ryb i ptaków, prowadząc do ich śmierci. We wstążki i kawałki plastiku łatwo jest się też zaplątać. Samo zaś sprzątanie okolicy z powstałych w wyniku wypuszczania balonów śmieci kosztuje gminy spore pieniądze, które mogłyby być wydane na lepsze cele.

Pierwszą gminą w Holandii, która wprowadziła zakaz wypuszczania w powietrze balonów, był Amsterdam (2015 rok).

Latające lampiony, czyli małe papierowe balony unoszące się w górę dzięki gorącemu powietrzu z palącego się w ich podstawie ognia, są nie tylko kolejnymi trudnymi do uprzątnięcia śmieciami, ale także stanowią spore ryzyko – jeśli spadną w nieodpowiednie miejsce, mogą wywołać pożar.

Konfetti wyrzucane z działek jest kolejnym niepozornym wrogiem środowiska. Nie dość, że najtrudniej je uprzątnąć, to niezwykle szybko może się rozprzestrzenić. Małe błyszczące kawałeczki rozrzucane są przez wiatr i wpadają do rzek, ścieków czy kanałów. Mogą one zwabić wiele niespodziewających się tego niebezpieczeństwa zwierząt.
Reklama

Czy to koniec balonów?

Jak zorganizować imprezę dla dzieci i nie nadmuchać kilkunastu balonów? Lub jak zrezygnować z nich przy planowaniu dekoracji wymarzonego wesela? Na szczęście nie będzie takiej potrzeby. Gminy nie wprowadzają całkowitego zakazu balonowego, jedynie zabraniają wypuszczania ich w powietrze, tak by mogły lecieć w dowolne miejsce, zależne od podmuchów wiatru.

A co z masowymi imprezami, podczas których setki lub tysiące lampionów oraz balonów wypuszczano w niebo? Gminy proponują alternatywy, które wydają się być całkiem pomysłowe, jak na przykład wspólne puszczanie baniek mydlanych czy latawców, zapalanie świec (lub lampionów, ale nielatających), sadzenie roślin, pokazy dronów, jak i show laserowe.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas