Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Kilkaset euro kary za pazerność. Holender wyciągał pieniądze z rzymskich fontann Aktualnosci
Anna Soroko 17 lipca 2019
15:02

Kilkaset euro kary za pazerność. Holender wyciągał pieniądze z rzymskich fontann

Skomentuj
Genialny w swej prostocie plan spalił na panewce. fotolia.com/ fot. cristinajurca/ royalty free
Holendrzy są narodem znanym z oszczędności. Stereotypowy mieszkaniec kraju wiatraków kocha pieniądze i nieustannie dba o swój kapitał, zazwyczaj poprzez niechętne jego wydawanie. Pewien Holender podczas wakacji w Rzymie dostrzegł świetną okazję, jak może się szybko wzbogacić o parę euro. Władze nie zapałały jednak uznaniem dla jego sprytnego planu.

Holender i woda

Naród niderlandzki od setek lat opierał swój majątek na wodzie: zamorski handel, osuszanie akwenów, aby zyskać nowe tereny uprawne, liczne kanały i ujarzmianie rzek. Nie powinno więc dziwić, że pewien holenderski turysta to właśnie w wodzie upatrzył sobie małe źródło dochodów.

36-latek postanowił zanurkować w rzymskiej fontannie i wyłowić z niej monety wrzucane tam przez turystów, by zapewnić sobie szczęście, pomyślność oraz powrót do danego miejsca.

Najsłynniejszą i najpopularniejszą wśród turystów odwiedzających Rzym jest fontanna di Trevi, do której wrzucane są monety o rocznej wartości 1,5 miliona dolarów. Pieniędzmi tymi zarządza Caritas, a wyławianie z fontanny monet jest surowo zabronione.

Na gorącym uczynku

Holender obrał sobie za źródło dodatkowego dochodu fontannę Maura (fontana del Moro), znajdującej się w południowej części Piazza Navona, placu będącego jednym z najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc w Rzymie. Mogą oni tam podziwiać fontannę Czterech Rzek, wybudowaną, tak jak fontanna Maura, przez słynnego włoskiego architekta i rzeźbiarza z epoki baroku, Lorenzo Berniniego. 

Genialny w swej prostocie plan spalił na panewce, gdy do akcji wkroczyła policja. Wynurzający się z fontanny mężczyzna starał się co prawda szybko ukryć swój łup, jednak bezskutecznie. Za swój mało chwalebny wyczyn został ukarany grzywną wysokości 500 euro.

Uciążliwi turyści

Rzym jest jedną z najchętniej odwiedzanych przez turystów europejskich stolic. Miliony ludzi przetaczające się co roku przez miasto trudno jest opanować, a ich wakacyjne wybryki są męczące i irytujące zarówno dla mieszkańców, jak i władz. Wprowadzane są więc coraz to nowsze obostrzenia. 

Obecnie wchodzenie i kąpanie się w fontannach jest zabronione, tak samo jak picie alkoholu na ulicach i w miejscach publicznych po godzinie 23:00. Każdy, kto pozostawi po sobie pamiątkę w postaci napisu na zabytkowym obiekcie, powinien spodziewać się kary. A te mają wkrótce ponownie wzrosnąć.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas