Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
„To dobre dla środowiska”. W ciągu trzech i pół roku zastrzelono ponad 1000 dzikich kotów Aktualnosci
Judyta Szynkarczyn 31 lipca 2018
11:03

„To dobre dla środowiska”. W ciągu trzech i pół roku zastrzelono ponad 1000 dzikich kotów

Skomentuj
Niektórzy sądzą, że dzikie koty stanowią w Holandii zagrożenie i ich zabijanie jest konieczne. Flickr.com/Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)/Alexander Cahlenstein
W dwóch holenderskich prowincjach – Fryzji i Utrechcie – eliminacja bezpańskich kotów jest legalna i aktywnie stosowana. Prawo to ma zapobiegać zabijaniu przez miniaturowe drapieżne ssaki gatunków zagrożonych wyginięciem. Niektórzy sądzą, że strzelanie do kotów można zastąpić ich wyłapywaniem i sterylizacją.

Ptaki w niebezpieczeństwie

W dwóch prowincjach od początku 2015 roku do końca czerwca tego roku zastrzelono łącznie ponad 1000 dzikich kotów: 316 w Utrechcie i 728 we Fryzji. Liczby te mogą być wyższe, ponieważ, jak donosi gazeta „NRC Handelsblad”, myśliwi są zobowiązani do zgłaszania każdego przypadku egzekucji zwierzęcia dopiero od stycznia 2017 roku.

Według badań Uniwersytetu w Wageningen, w Holandii żyje od 135 000 do 1,2 miliona bezpańskich kotów. Tych zamieszkujących w gospodarstwach domowych jest 2,6 miliona.~nrc.nl

Bezpańskie koty, w ocenie niektórych osób, stanowią niebezpieczeństwo dla naturalnego ekosystemu, ponieważ żywią się zagrożonymi gatunkami gryzoni, ptaków i owadów, niszcząc rdzenną faunę. Kontrolowanie ich ilości na holenderskich ulicach jest dla zwolenników konieczne. Władze Fryzji martwią się przede wszystkim o ptaki łąkowe, takie jak rycyki i czajki. Według Johannesa Kramera, radnego prowincji, zabijanie kotów jest, co prawda, „bardzo niefortunne”, ale uważa on, że w gorszej sytuacji są zjadane przez dzikie zwierzęta ptaki łąkowe.

Zdania są podzielone

Według Vogelbescherming Nederland sytuacja ptaków we Fryzji jest w głównej mierze zasługą intensywnego rolnictwa niż polowania dzikich kotów, a strzelanie do bezpańskich zwierząt nie zapobiegnie ich wzrostowi.
Internauci zwracają uwagę na takie kwestie sporne jak chociażby rozróżnienie kota, który faktycznie jest bezpański, od tego domowego, wypuszczonego przez właściciela na dwór.
Tłumaczenie: Jak rozpoznać kota bez właściciela?

Nie zabijać, a kastrować

Kompromisowym rozwiązaniem spornej kwestii może być projekt, który jest opracowywany w Brabancji Północnej, Flevoland i Holandii Południowej – „TNR”: „Trap, Neuter and Return”. Zakłada on, że dziki kot zostaje złapany w klatkę, następnie sterylizowany bądź kastrowany, a na końcu wypuszczony. Według raportu Uniwersytetu w Wageningen z 2015 roku taka metoda jest skuteczna, zwłaszcza w miejscach, gdzie zwierzęta te nie stanowią zagrożenia dla gatunków bliskich wyginięciu. Niektórzy sądzą, że jest to jednak zbyt kosztowne i nieskuteczne na terenach wiejskich, np. w Limburgii.

Artykuł w „NRC Handelsblad” skłonił Partię na rzecz Zwierząt (Partij voor de Dieren), Partię Wolności (PVV) i Partię Socjalistyczną (SP) do rozmowy z ministrem rolnictwa, zasobów naturalnych i żywności Carolą Schouten o całkowitym zakazie eliminacji dzikich kotów.

Źródła: nrc.nldutchnews.nl.
Reklama
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas