Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Są smaczne i mogą służyć jako… amunicja. Tradycyjne holenderskie sery to raj dla podniebienia Czytelnia
Karolina Sobczak 26 sierpnia 2018
10:00

Są smaczne i mogą służyć jako… amunicja. Tradycyjne holenderskie sery to raj dla podniebienia

Skomentuj
Gouda na targu Alkmaar wygląda przepysznie. Flickr.com/Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)/Martin Fisch
Czy wiecie, że Holandia jest dłużej znana z wyśmienitych serów niż z pięknych tulipanów? Odkryjemy długą i ciekawą tradycję produkcji holenderskich przysmaków, które są dystrybuowane na cały świat.
Nie jest tajemnicą to, że w Holandii można znaleźć najlepsze wyroby mleczarskie, a supermarkety mają w ofercie o wiele więcej przetworów mlecznych niż sklepy w Polsce. Holendrzy często spożywają jogurty, śmietanę, maślankę, popularny jest również przysmak mleczny, czyli vla.

Sery w wiekach ciemnych

W średniowieczu ser zajmował centralną pozycję w życiu holenderskim i był tak popularny, że nawet robotnicy pracujący na barkach płacili tym wyrobem. Specjały otrzymały swoje nazwy nie ze względu na miejsce produkcji, ale na rynki, na których w przeszłości były sprzedawane. Podczas Złotego Wieku (Gouden Eeuw) eksport serów wyraźnie wzrósł, przez co Holandia otrzymała miano kraju serowego (Kaasland).

Sery gouda i edam to dwie najbardziej znane holenderskie odmiany, które można kupić na całym świecie.
Flickr.com/Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)/Eelke
W 1266 roku Haarlem jako pierwszy otrzymał prawo do posiadania targu serowego. Następne było Leiden w 1303 roku, potem Oudewater (1326) i Alkmaar w 1365 roku. Rynek serów w Alkmaar cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów.
Pierwsza mleczarnia została założona w 1883 roku, a niedługo później zaczęły powstawać kolejne. Pozwoliły one na większą kontrolę i wydajność produkcji sera. Mimo to nadal można kupować wyroby wytwarzane w gospodarstwach, chociaż większość z nich pochodzi z fabryk.

Może trudno w to uwierzyć, ale historia zna kilka bitew, w których użyto jedzenia jako amunicji. W 1840 roku Brazylia i Urugwaj były w trakcie wojny. Podczas starcia urugwajskiemu pancernikowi zabrakło kul. Na szczęście załoga posiadała dużą ilość sera edam – został on użyty jako kule armatnie, niszcząc maszt argentyńskiego statku. Brazylijczycy przez to wrócili do portu, co uratowało urugwajską załogę.

Rodzaje sera holenderskiego

Boerenkaas

W 2007 roku ser został uznany przez Unię Europejską za Gwarantowaną Tradycyjną Specjalność (GTS). To oznacza, że produkt, który został przygotowany tradycyjnymi metodami, może być sprzedawany jako boerenkaas. Różnica pomiędzy boerenkaas wyprodukowanym w gospodarstwie, a tym w fabryce, tkwi w mleku, a także sposobie wyrobu sera – do farmerskiego należy użyć świeżego, a nie pasteryzowanego. Ponadto warto wiedzieć, że produkt ten wyrabia się ręcznie.

Graskaas

Słowo gras oznacza trawę, a nazwa wzięła się od mleka, którego używa się do produkcji tego sera. Podczas zimy krowy zostają w oborze. Kiedy nadchodzi czas wypuszczenia ich na pastwisko, ściąga się pierwsze mleko – ma ono delikatnie kremowy smak. Graskaas można kupić wczesnym latem.

Hooikaas

Przyrządza się go zimą, kiedy krowy są karmione sianem.

Meikaas (majowy ser)

Biały ser, ma kilka dni do tygodnia. Wyrabia się go po zimie, z pierwszego mleka krów, które wyszły na pastwisko i zjadły świeżą trawę.

Rookkaas

Wędzony ser wyrabiany z pasteryzowanego mleka, ma podłużny kształt i charakterystyczną brązową otoczkę.

Targ i Muzeum Sera Holenderskiego

Alkmaar to miasto znajdujące się w prowincji Noord-Holland i znane jest między innymi z corocznych targów serowarskich, które odbywają się od 1365 roku. Rynek serów tradycyjnie ma miejsce w pierwszy piątek kwietnia, a ostatni w pierwszy piątek września.

W każdy piątek rano między dziesiątą a dwunastą trzydzieści na Waagplein schodzą się tłumy, aby posmakować przepysznych tradycyjnych wyrobów. Aukcja zachowała swoją tradycyjną oficjalną formę.
Flickr.com/Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)/Javier Lastras
Tragarze (kaasdragers) przenoszą wyroby na specjalnych półokrągłych taczkach, które są podnoszone przez dwie osoby, następnie ustawiają oni produkty na środku placu. Na taczce mieści się osiem serów o łącznej wadze około 140-160 kg.

Każda firma ma swoich pracowników – można ich poznać po kolorze słomkowego kapelusza.

Negocjacje cen za kilogram wciąż odbywają się za pomocą klaskania w dłonie. Ostatni dźwięk kończy sprzedaż partii. Jest to jeden z pięciu wciąż istniejących tradycyjnych holenderskich rynków serów.
Wyroby waży się w budynku wag znajdującym się na rynku. Mieści się tam także Muzeum Sera Holenderskiego, które posiada unikalne obiekty o wartości historycznej. Wystawa skupia się na dwóch najsłynniejszych serach holenderskich: edam i gouda.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas