Celem kampanii jest wywołanie ogólnopolskiej dyskusji na temat obiegowego postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych religii, a w szczególności religii katolickiej. Uważamy, że polityka państwa prowadzi do utrwalania stereotypów, łącząc moralność człowieka z jego religijnością, pogłębiając wykluczenia osób, które nie identyfikują się z kościołem katolickim czy żadną inną instytucją religijną".
Te dwa zdania jasno i przejzyscie wyrazaja cel tej slusznej kampanii, pani Woynarowska, jako zapyzialy mentalnie czlonek " bastionu ciemnogrodzctwa" niejest w stanie ich pojac.
Bo jezeli nie jestes z nami to jestes przeciw nam, a konstruktywna dyskusja dotyczaca wolnosci mysli oraz zasad moralnych jest dla tej pani czyms nieopjetym.
Pomodle sie za to by jej mozg bardziej sie otworzyl