Ile producentów, tyle gładzi — każdy ma swoje patenty . Najpierw gruntowanie, potem obsadzasz narożniki, żeby trzymały linię. Do wstępnego wyrównania ścian użyj gipsu szpachlowego, a na wierzch gładź finiszową (czy jak kto woli — nawierzchniową). Po każdej warstwie lekki szlif papierem ściernym i dopiero kolejna.
Paca w dłoń, długa, elastyczna, i po prostu próbuj — z czasem ręka sama „złapie” ruch. Jeśli nie masz dwóch lewych rąk, to dasz radę .
A jak szukasz dobrej gładzi, która łatwo się rozprowadza i wybacza błędy początkującym, to zerknij tutaj:
mastermas.pl/produkt/mastermas-connect/