Co zrobiono, by polepszyć sytuację Polaków w Holandii? Kolejne pytania o nadużycia Polacy w Holandii
Judyta Szynkarczyn 09 kwietnia 2019
17:54

Co zrobiono, by polepszyć sytuację Polaków w Holandii? Kolejne pytania o nadużycia

Skomentuj
Polityk Partii Socjalistycznej pyta rząd, co dotychczas przedsięwzięto w sprawie nadużyć agencji pracy wobec Polaków. Fotolia/Royalty free
Po rozmowie z ambasadorem RP w Holandii, Marcinem Czepelakiem, pojawiły się wątpliwości co do działań Ministerstwa spraw społecznych i zatrudnienia. O ich rozwianie prosi poseł Jasper van Dijk z Partii Socjalistycznej, zadając szereg pytań.
Reklama

Co właściwie zrobił rząd?

W Holandii można zaobserwować echa ostatnich publikacji dotyczących wyzysku polskich pracowników, opublikowanych na łamach „NRC Handelsblad”. Przypomnijmy: w rozmowie dziennikarzy z przedstawicielami polskiego rządu w kraju tulipanów, ambasador Marcin Czepelak powiedział, że trzykrotnie alarmował ministra spraw społecznych i zatrudnienia, Woutera Koolmeesa, o trudnej sytuacji rodaków zatrudnionych w Królestwie Niderlandów.
Jasper van Dijk, członek Izby Reprezentantów z ramienia Partii Socjalistycznej (Socialistische Partij), zwrócił się do Koolmeesa o wyjaśnienie podniesionej przez Czepelaka kwestii. Polityk PS chce uzyskać informację, czy w istocie polski ambasador kontaktował się z ministrem. Jeśli tak, poseł pragnie się dowiedzieć, co dotychczas przedsięwzięto w sprawie nieuczciwych pośredników, kiedy ministerstwo nakłada grzywny na agencje pracy tymczasowej oraz czy rząd planuje przeprowadzać niezapowiedziane kontrole w placówkach.

Ponadto Van Dijk pyta, czy Koolmees jest przygotowany do utworzenia Meldpunt Arbeidsuitbuiting, punktu informowania o przypadkach wyzysku w pracy, aby Polacy mogli łatwo zgłaszać nadużycia.

PolskaPorada czuwa

Jak poinformował portal WOS.nl, Van Dijk w sprawie pytań konsultował się z Hansem Thunnissenem z niezależnej firmy konsultingowej PolskaPorada (funkcjonującej także pod nazwą PolenAdvies). Według właściciela biura doradczego, do nieodpowiedniego traktowania imigrantów zarobkowych, w tym Polaków, dochodzi w różnych agencjach zatrudnienia w gminie Westland.
Z powodu wielokrotnie zgłaszanych nadużyć, pod koniec marca br. firma, w liście do Kolegium burmistrza i radnych (College van burgemeester en wethouders), wezwała gminę Westland, aby położyli kres nieuczciwym praktykom pośredników. Agencje pracy często źle traktują pracowników tymczasowych z Polski: nie płacą za nadgodziny, zastraszają, grożą, a nawet dopuszczają się przemocy fizycznej.
Zwrócono uwagę także na to, że imigranci są zmuszeni do wynajmowania zakwaterowania zapewnianego przez pracodawców. W praktyce oznacza to, że za zawyżone ceny Polacy otrzymują miejsce w kilkuosobowym pokoju, który nie spełnia podstawowych standardów i nie zapewnia im prywatności. Ponadto pracownicy agencji dokonują częstych, niezapowiedzianych wizyt i naliczają kary pieniężne za takie „przewinienia” jak nieodpowiednio posprzątany dom.
W gminie Westland, w opinii Thunnissena, duże agencje pracy dominują na rynku zatrudnienia i szkodzą innym, działającym w dobrzej wierze firmom, które przez ich praktyki są „wypychane z rynku”. PolenAdvies chce, aby gmina Westland, wraz z rządem, włączyła się do działań chroniących pracowników tymczasowych.

Biuro od lat walczy o interesy głównie Polaków, ale do kontaktu zachęca osoby każdej narodowości.

Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas