Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Ambasador RP o wyzysku Polaków: „Myślałem, że w Holandii nikogo to nie interesuje” Polacy w Holandii
Judyta Szynkarczyn 03 kwietnia 2019
09:40

Ambasador RP o wyzysku Polaków: „Myślałem, że w Holandii nikogo to nie interesuje”

2
Skomentuj
Trudna sytuacja Polaków w Holandii jest znana holenderskiemu rządowi. Fotolia/Royalty free
Sytuacja imigrantów zarobkowych, w tym również Polaków, co jakiś czas poruszana jest na forum krajowym. Częściej jednak można przeczytać o oszustwach dotyczących wyłudzeń zasiłków dla bezrobotnych. Polacy są dla Holendrów niewidzialni – przekonuje ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Marcin Czepelak i z konsul generalną Renatą Kowalską bez ogródek mówią o złym traktowaniu rodaków w rozmowie z holenderskimi mediami.
Reklama

14 anonimowych imigrantów

29 marca br. „NRC Handelsblad” opublikował artykuł dotyczący wyzysku migrantów z Europy Wschodniej w Westland w Holandii. Dziennikarze Frederiek Weeda i Jeroen Wester, na podstawie rozmów z czternastoma anonimowymi pracownikami tymczasowymi, opisali praktyki, które wielu Polaków może znać z „polskich hoteli” z autopsji: zakwaterowanie poniżej standardów, często niewspółmiernie wysokie czynsze odliczanie od wynagrodzenia, kary pieniężne naliczane w czasie częstych kontroli lokum za niewłaściwie posprzątany dom, zgubiony klucz, włosy w odpływie prysznica czy odwiedziny znajomych. Takie dodatkowe koszty są niezgodne z zasadami układu zbiorowego, ale wszelki protest przeciwko złemu traktowaniu to ryzyko utraty pracy lub zakwaterowania.
Mimo że, jak wskazuje autor tekstu, już 8 lat temu parlamentarna komisja śledcza uznała, że takie traktowanie arbeidsmigranten jest „niedopuszczalne”, a przyjezdni „przepłacają” za oferowane im przez agencje pracy pokoje, niewiele w tej sprawie się zmieniło. Prócz statystyk: liczba obywateli Europy Środkowej i Wschodniej, osiedlającej się w Holandii, wciąż wzrasta.

Rząd przymyka oko

„NRC Handelsblad” nie zakończył sprawy na jednym artykule. O komentarz poproszono Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej w Hadze, a na łamach portalu opublikowano rozmowę z ambasadorem Marcinem Czepelakiem i konsul generalną Renatą Kowalską.
Przedstawiciel mniejszości narodowej, pomimo że swoją funkcję pełni od półtora roku, po raz pierwszy odbył rozmowę dotyczącą warunków zakwaterowania i zatrudnienia Polaków w Holandii. „Myślałem, że w Holandii nikogo to nie interesuje” – stwierdził.
Pracownicy Ambasady regularnie otrzymują sygnały o nieprawidłowych praktykach wobec rodaków, Czepelak kilkakrotnie informował o sprawie także ministra spraw społecznych i zatrudnienia, Woutera Koolmeesa. „On wie, co się dzieje. Ale holenderski rynek pracy, z chronionymi pracownikami stałymi i niezabezpieczonymi pracownikami elastycznymi, jest sprawą wewnętrzną”.
Problemem zdaje się być fakt, że holenderskie władze nie czują się odpowiedzialne za liczącą obecnie około 350 000 grupę Polaków przebywającą w kraju. Konsul Kowalska dodała: „Wiemy, że Ministerstwo spraw społecznych jest świadome sytuacji, ale przymyka oko”.

Niewidzialni

Ambasador RP nazwał Polaków „społeczeństwem równoległym”, niewidzialnym dla większości Holendrów. Często traktuje się ich jedynie jako siłę roboczą. Rodacy godzą się na ciężką i długą pracę, ponieważ w kraju tulipanów zarabiają kilka razy więcej niż w swojej ojczyźnie. Po męczącym dniu często spożywają alkohol.
Część Polaków zadłuża się w agencjach pośrednictwa pracy, ponieważ żądają one uiszczenia opłaty za wcześniejsze odejście. W takiej sytuacji wielu pracowników zostaje, aby nie płacić, czym przedłuża swój pobyt w kraju.

Zasiłki a sprawa polska

W wywiadzie Ambasador Czepelak odniósł się również do kwestii doniesień o wyłudzeniach zasiłków dla bezrobotnych przez rodaków: „Czy nie widzimy szerszej perspektywy? To naprawdę mała grupa, która oszukuje. Musisz znać zasady popełniania oszustwa. Mów w obcym języku. Musisz mieć własne konto bankowe. Większość nawet tego nie ma”.
Ambasada RP w zeszłym roku interweniowała na ustalenia dziennikarzy śledczych programu „Nieuwsuur”, podkreślając, że pojedyncze przypadki przedstawione przez dziennikarzy „kładą cień na całej ciężko i uczciwie pracującej polskiej społeczności”. W oświadczeniu Ambasady RP przytoczono również dane z raportu Sociaal en Cultureel Planbureau świadczące o tym, że „Polacy nie stanowią poważnego obciążenia dla miejscowego systemu wsparcia społecznego. Przeciwnie, są społecznością bardzo aktywną na rynku pracy, której obecność w Holandii przysparza wymiernych korzyści tutejszej gospodarce”.
Słowa poruszyły polską społeczność w Holandii, a kilka osób postanowiło podziękować pracownikom Ambasady RP za ich stanowczą i szybką reakcję na krzywdzące oskarżenia. O wyjątkowej wizycie w placówce informowaliśmy na łamach portalu MojaNiderlandia.pl.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Krzysztof Krzywy
Krzysztof Krzywy 10-04-2019 21:21

Firmy wymuszają na pracownikach przymusową półroczną przerwę aby nie dać Polakowi stałego kontraktu. Potężne korporacje takie jak DHL, Philips, AH. Tego Rząd nie widzi tylko statystyki ilu polaczków siedzi na zasiłku. Tym niech się zajmą a nie odwracają kota ogonem!!!

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas