Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
„Martwe dzieci mają prawo do istnienia”. Nowelizacja ustawy o danych osobowych daje „drugie życie” Życie w Holandii
Judyta Szynkarczyn 05 lutego 2019
13:53

„Martwe dzieci mają prawo do istnienia”. Nowelizacja ustawy o danych osobowych daje „drugie życie”

Skomentuj
Rodzice wiele lat walczyli o wpisanie ich zmarłych dzieci w systemie. Fotolia/Royalty free
Dzieci, które odeszły zaraz po narodzinach, nie mogły zostać zarejestrowane w systemie, a ich rodzice czuli się, jakby stracili je po raz drugi. Od wczoraj sytuacja uległa zmianie, a wiele matek i ojców udało się do urzędów.

„W sercu byłem ojcem”

Do niedawna dzieci, które urodziły się martwe lub zmarły wkrótce po narodzeniu, były „ukryte” w administracji miejskiej i widniały jedynie w „akcie zmarłego dziecka” (akte van een levenloos geboren kind). Od 3 lutego 2019 roku, kiedy w życie weszła nowelizacja ustawy Basisregistratie personen (BRP), holenderskiego odpowiednika Rejestru zbiorów danych osobowych, rodzice mają możliwość zarejestrowania zmarłego dziecka.
Reklama
„Jeśli stracisz dziecko, odczuwasz duży ból i smutek i cierpisz przez długi czas. Jednak dla wielu rodziców udało nam się zmienić nasze negatywne doświadczenia w coś pięknego. Martwe dzieci mają prawo do istnienia. W moim sercu byłem już ojcem, teraz jestem także na papierze” – powiedział Terence Polak w rozmowie z portem ED.nl. Wraz z żoną od 3,5 roku walczył o prawo do prawnej egzystencji zmarłej córki Raven.

Walka o pamięć

Nowelizacja ustawy jest wynikiem dążeń rodziców, którzy uważają, że to poważna strata, a brak personaliów ich dzieci w systemie jest niezgodny z rzeczywistością. Petycja o uznanie martwych dzieci powstała m.in. z inicjatywy Natasji Geyteman-Bos – kobieta straciła córkę w 2007 roku i nigdy nie zaakceptowała faktu, że jej Jolie nie pojawiła się w BRP. „To było jak wielkie zaprzeczenie jej istnienia”.
Geyteman i jej rodzina stawili się w poniedziałek rano w ratuszu, by zarejestrować zmarłą córkę. Na Facebooku pomysłodawczyni stworzyła stronę na Facebooku „Wij BRP” poświęconą innym rodzicom w tej samej sytuacji. Na profilu w ostatnich dniach pojawiło się wiele screenów z systemu BRP, na których widnieją jeszcze niedawno „nieistniejące” personalia dzieci.

Prawo technicznie weszło w życie 3 lutego, ale rodzice mogli zgłosić dziecko dzień później. Rejestracja nie jest obowiązkowa. Istnieje również możliwość usunięcia na prośbę danych umieszczonych w systemie.

Wnioskować o dodanie do BRP nie mogą osoby, które:

– nie mieszkały w Holandii w chwili urodzenia dziecka i nie byli zarejestrowani w BRP;
– nie mieszkają w kraju od 1 października 1994 roku.

Natasja skomentowała wizytę w urzędzie słowami: „To wszystko, co miałam zrobić. Misja się udała. Kochana Jolie, Ty tam jesteś”.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas