Mieszkanie w największych holenderskich miastach może być dużym zagrożeniem dla zdrowia.
flickr.com/Andrea Cavallari/CC BY 2.0
Problem zanieczyszczonego powietrza staje się w Holandii coraz poważniejszy, szczególnie w okolicy największych miast. Może on doprowadzić do problemów zdrowotnych, a w efekcie nawet do przedwczesnej śmierci mieszkańców okolic o najwyższym poziomie zanieczyszczeń.
Największe miasta
Osoby najbardziej narażone na skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem to mieszkańcy największych holenderskich miast i okolic silnie uprzemysłowionych. Mowa tu przede wszystkim o Amsterdamie, Schiphol i Rotterdamie. Są to obecnie najbardziej niezdrowe obszary w Holandii pod względem jakości powietrza.
Wpływ mają na to takie czynniki, jak ruch drogowy, wzmożony ruch lotniczy oraz przemysł. Szanse na przedwczesną śmierć spowodowaną oddychaniem zanieczyszczonym powietrzem są w okolicach obszaru zwanego Randstad trzy razy wyższe niż na przykład w prowincjach Drenthe, Groningen czy na wyspach morza Wattowego.
Złe miejsce do życia
Profesor Onno van Schayk z Instytutu Badań Opieki i Zdrowia Publicznego powiedział w rozmowie z nadawcą RTL Nieuws, że odradzałby wybór Amsterdamu i jego okolic jako miejsca do życia.
To nie jest drobny problem, ale bardzo duży. Mówimy o tysiącach ludzi. Liczba osób, która umiera na choroby [wynikające z wdychania zanieczyszczonego powietrza] jest nawet 15 razy wyższa niż tych, które giną w wypadkach samochodowych. Randstad to jeden z najbardziej zanieczyszczonych obszarów w Europie, a ludzie wciąż żyją tam jeden na drugim, przez lata wystawiając się na działanie wysoko stężonych, drobnych cząsteczek pyłu, azotu i hałasu.
~Onno van Schayk
Van Schayk odradza wybór Amsterdamu i jego okolic jako miejsca zamieszkania. Przebywając w niektórych, najbardziej zanieczyszczonych częściach miasta, wdycha się nieświadomie odpowiednik od 5 do nawet 10 papierosów dziennie.
Lotnisko
Największe holenderskie lotnisko Schiphol to także największy problem jeśli chodzi o zanieczyszczenie powietrza, jednak zamiast zająć się jego rozwiązywaniem, planowana jest rozbudowa terminali i okolicznej infrastruktury. Przyszłość więc nie napawa optymizmem.