Wiciu, commodore to moje dziecko dostalo na komunie. Ale tez sie przy tym bawilam!
aqarius napisał:
Kiedys klocki lego mozna bylo kupic tylko w pewexie, a ze nie moglem ich miec wiec budowalem samochody z polskich klockow, no i najlepsza zabawka kawalek kijka i zabawa w wojne.
PRL-owska podrobbe lego mialam juz jako mala dziewczynka (hmm... tak bardzo od tego czasu nie uroslam

).
A w ogole budowalo sie ze wszystkiego!
Kije, patyki, proce - i wojna gotowa! Pamietam, ze nikt nie chcial byc Niemcem!
A juz gra w kapsle bila wszelkie rekordy! My trenowalismy zmodyfikowana wersje. Zaden Wyscig Pokoju tylko ZUZEL!
Moj braciszek narysowal na wykladzinie tor zolta kredka. Swiecowa!...
Mama nie byla najszczesliwsza...