Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Rzeczy, które nie pochodzą z Niderlandów, choć może nam się tak wydawać Czytelnia
Agnieszka Halman 17 stycznia 2021
07:36

Rzeczy, które nie pochodzą z Niderlandów, choć może nam się tak wydawać

Skomentuj
Nie wszystkie symbole Niderlandów faktycznie powstały w tym miejscu! pIxabay.com/CCO
Jest kilka rzeczy, które nieodłącznie kojarzą nam się z Niderlandami. Zwykle nie bez powodu. Są one w jakiś sposób połączone historią właśnie z krajem tulipanów. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie powstały właśnie tam. Ich kraj pochodzenia może być bardzo zaskakujący!
Reklama

Sos holenderski

Wielu dałoby uciąć sobie którąś z kończyn z pewności, że sos pochodzi właśnie z Niderlandów. Powodem jest oczywiście nazwa, według której dodatek do potraw ma powiązanie z krajem tulipanów. Jest w tym trochę prawdy, ale… tylko trochę.

Sos holenderski powstał we Francji! To właśnie kucharz z tego kraju zdecydował się na połączenie żółtek, masła i białego wina. Niektóre informacje głoszą, że stworzenie dodatku powstało specjalnie z okazji przybycia z wizytą ówczesnego Króla Niderlandów. Podobno to z tego powodu sos nazwano ,,holenderskim”, a nie ,,francuskim”. Nie zmienia to jednak faktu, że wszelką wdzięczność za stworzenie tej wybornej receptury należy kierować do narodu francuskiego, a nie niderlandzkiego.

Rower

Mieszkańcy Niderlandów kochają jazdę na rowerze. Według danych statystycznych, mieszkańcy kraju tulipanów przejeżdżają co roku około 15 mln km.
Wiele ludzi uważa, że to nietypowe zjawisko jest związane z tym, że to właśnie w tym państwie wynaleziono jazdę na jednośladzie. Jest to jednak kompletna nieprawda.

Za ojców roweru uważa się Niemców. To właśnie tam w 1817 roku baron Karl Von Drais stworzył pierwsze tego typu urządzenie i nazwał je ,,rowerem do biegania”. Z czasem jednoślad zaczął być udoskonalany, a do Niderlandów w obecnej formie trafił dopiero w okresie I wojny światowej.

Wiatrak

Aby poznać całkowitą historię powstania wiatraka, należałoby cofnąć się, aż do etapu powstawania koła. Urządzenie w tej formie, którą kojarzymy z Niderladów powstało jednak na początku XII wieku. Należy jednak zaznaczyć, że nie powstało w kraju tulipanów, a w państwie sąsiadującym – we Francji.

Choć wiatraki powstały w innym miejscu, bardzo szybko zaczęły pojawiać się właśnie na terytorium Niderlandów. Wynikało to z faktu, że maszyny świetnie nadawały się do osuszania polderów, z którymi państwo nie potrafiło sobie wcześniej poradzić.
W szczytowej fazie popularności tych przyrządów do osuszania gleby było ich w kraju aż 10 tys. Bez wątpienia mieszkańcy powinni podziękować francuzom, że ich urządzenie stało się prawdziwym symbolem narodowym Niderlandów.

Lukrecja

Ta czarna słodycz może kojarzyć się z dwoma częściami świata: ze Skandynawią i Niderlandami. To właśnie w tym miejscach spożycie lukrecji jest najwyższe na świecie. Wycieczka do każdego z tych rejonów kończy się na jej smakowaniu lub przywożeniu słodkości w formie pamiątki dla najbliższych. Zadziwiający jest zatem fakt, że kraj odpowiedzialny za jej wynalezienie to…. Anglia!

Lukrecja to nic innego, jak roślina, która dzięki niesamowitym walorom smakowym zaczęła być podawana w formie jadalnego dodatku. To jednak w Anglii w  1760 r. aptekarz, George Dunhill, dodał do rozcieńczonego ekstraktu korzenia rośliny cukier, co uznaje się za początek smakołyka.

Przez wieki receptura słodkości była udoskonalana, by finalnie cieszyć (lub drażnić) podniebienia smakoszy na całym świecie. Niderlandczycy posiadają swoją własną recepturę, ale trzeba pamiętać, że i tak opiera się ona na tej stworzonej w Anglii.

Tulipan

W tym wypadku informacja o kraju pochodzenia rośliny może być tak samo szokująca, jak w przypadku wiatraków. Bowiem jak to możliwe, że Niderlandy, które nazywa się krajem tulipanów, nie stworzyły pierwszej sadzonki? Prawda w tym przypadku jest bardzo złożona.

Pierwsze tulipany wyhodowano w Turcji mniej więcej X roku n.e. Dopiero w XVI wieku kwiaty zawędrowały do Niderlandów. Stało się tak za sprawą jednego z flamandzkich kupców, który przebywał w ojczyźnie tulipanów. Szybko okazało się, że europejski klimat sprzyja uprawie roślin i tulipany zagościły na wielu niderlandzkich polach.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas